Czyli smaki naszego życia... Moje kulinarne podróże, wzloty i upadki... próby udane i te niekoniecznie pozytywnie zakończone... małe i trochę większe słodkie przyjemności... miłe niespodzianki i trochę klasyki...
czwartek, 9 kwietnia 2009
"Szaszłyki" z mięsa mielonego. Mięsne kulki na patykach.
"Szaszłyki" z mielonego mięsa, które przygotowałam na dzisiejszy obiad to doskonała propozycja również na grilla. Kuleczki mięsne są soczyste, lekko pikantne i doskonale komponują się z prostą sałatką z ogórków kiszonych, cebuli i odrobiny oliwy.
Doskonale będą smakowały poprzekładane kawałkami papryki, boczku i cebuli.
Mięso z dodatkiem jajka, odrobiny bułki tartej, doprawione oregano, słodką papryką w proszku i papryczką chili, nadziewane na patyczki do szaszłyków nabiera zupełnie innego smaku niż zwykłe kotlety mielone.
Dzięki oregano nabiera niepowtarzalnego smaku i aromatu.
"Szaszłyki" w warunkach domowych można upiec w piekarniku lub usmażyć na patelni. Można podać je również z frytkami. Wtedy można jeść nie używając widelca ;-)
"Szaszłyki" z mięsa mielonego (3 porcje)
* 400g mięsa (łopatka wieprzowa lub wołowina)
* pół jajka
* 4 łyżki bułki tartej
* 2 papryczki chili, drobno posiekane
* łyżeczka słodkiej papryki w proszku
* pół łyżeczki pieprzu cayenne
* sól i pieprz do smaku
Mięso zmielić przez sitko o dużych oczkach, wymieszać z pozostałymi składnikami, doprawić do smaku solą i pieprzem. Gdyby konsystencja była zbyt luźna, można dodać trochę więcej bułki tartej.
Uformować 30 kulek wielkości orzecha włoskiego. Nadziewać na patyczki po 5 kulek.
Piec ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni lub smażyć ok 10 minut na patelni, obracając mięso, żeby się równomiernie zrumieniło.
ooooj lubię takie mięsko :) fajnie, że grillowy sezon można powoli rozpoczynać ;-)
OdpowiedzUsuńja się obchodzę bez bułki tartej, ale resztę robię bardzo podobnie. mniam
Mniam :) uwielbiam takie mięsko do bułeczek w podróż, nie wiem czmu ale jakoś tak już mam, że najbardziej mi ono pasuje :)
OdpowiedzUsuńRadosnych Świąt zyczę!!
fajne takie szaszlyczki, ale jak ja mam dodac pol jajka? ;-))
OdpowiedzUsuńJa wbijam do miseczki, roztrzepuję i wlewam połowę z miseczki do masy mięsnej. Jeśli będziesz miała małe jajko albo mięso będzie bardziej suche, to może będzie potrzebne całe. Musisz sama wyregulować potrzebną ilość :)
OdpowiedzUsuń