Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sezon na FASOLKĘ SZPARAGOWĄ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sezon na FASOLKĘ SZPARAGOWĄ. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lutego 2010

Makaron z boczkiem i fasolką szparagową. Ekspresowo.


Fasolka z zamrażalnika, z jesiennych zapasów.
Boczek, dla smaku, z lodówki.
Pieczarki, cebula i czosnek.
Śmietana.
I makaron.

Są takie dania, których przygotowanie trwa chwilę. Do których wystarczy włożyć serce, a smak sam się odnajdzie w tym co stworzymy.
Dla mnie takie właśnie są dania z makaronem. Doskonałe na szybki obiad czy obiadokolację. Nieważne co mam w lodówce. Wystarczy podgrzać i zamieszać. I zjeść. Banalne :)


Makaron z boczkiem i fasolką szparagową
2 porcje

* 200g makaronu spaghetti
* 50g wędzonego boczku, pokrojonego w paseczki + 2 łyżki oliwy
* 100g pieczarek, drobno posiekanych
* 1 mała cebula, posiekana
* 100g mrożonej lub świeżej fasolki szparagowej, pociętej na kawałki
* 2 ząbki czosnku
* 4 łyżki kwaśnej śmietany
* sól i świeżo zmielony czarny pieprz

Wstawić wodę na makaron.
Oliwę rozgrzać na patelni, dodać boczek i cebulę, po 3 minutach dodać pieczarki. Smażyć na średnim ogniu 3-4 minuty.
Wrzucić makaron do garnka.
Dodać fasolkę szparagową, przykryć patelnię. Dusić ok. 3-4 minut, aż fasolka się rozmrozi, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i śmietanę, wlać pół chochelki wody z makaronu. Doprawić solą i pieprzem.
Wymieszać z ugotowanym makaronem, chwilę razem podgrzać. Posypać parmezanem.

niedziela, 20 września 2009

Zapasy na zimę. Mrożenie warzyw. Fasolka szparagowa.


Fasolka to jedno z letnio-jesiennych warzyw, które pojawia się na moim stole przez cały rok. Obok papryki rzecz jasna :-)
Lubię fasolkę w sałatkach czy w zupach jarzynowych. Świetnie smakuje również jako składnik różnego rodzaju zapiekanek. Jednak od lat wierna pozostaję wersji najprostszej, czyli ugotowanej na parze fasolce podanej jedynie z masłem. Są dni kiedy taki zestaw jem codziennie. Czasami bez żadnych dodatków, czasami w towarzystwie jajka sadzonego :-)

Fasolka jest również jednym z warzyw, które zamrażam w dużych ilościach, żeby od późnej jesieni do lata również móc cieszyć się jej smakiem.
Mrożenie warzyw to świetny sposób na zachowanie dobrego smaku, naturalnego koloru i jędrności warzyw. Ponadto, co ważne, mrożenie zachowuje również dużą część wartości odżywczych.
Warzywa do mrożenia przygotowuje się dość szybko i łatwo.
Jeżeli tylko mamy dostęp do większej (lub mniejszej :-) ) ilości świeżych warzyw (i owoców), to warto się w nie zaopatrzyć i przygotować na czas, kiedy będą niedostępne :-)

Większość warzyw (również niektóre owoce) przed mrożeniem należy krótko zblanszować i zahartować zimną wodą. Blanszowanie to jeden z rodzajów obróbki cieplnej, polegający na zanurzeniu produktów we wrzątku, a następnie przełożeniu do zimnej wody, co zapobiega dalszemu działaniu wysokiej temperatury. Proces ten niszczy enzymy odpowiedzialne za utratę koloru i właściwej konsystencji warzyw.


Jak przygotowuję do zamrożenia fasolkę szparagową?

Warzywa przygotowane do zamrożenia myję, zostawiam na chwilę, żeby ociekły.
W dużym garnku z sitkiem gotuję wodę (ok. 5 litrów). Do wrzątku* małymi partiami wkładam fasolkę (na raz max. 400g) cały czas utrzymując stan wrzenia. Po 2-3 minutach wyjmuję sitko z fasolką, przekładam ją na kilka minut do dużego naczynia z lodowatą wodą**, następnie dokładnie osączam.
Tak przygotowaną fasolkę przekładam w porcjach do foliowych torebek na mrożonki, usuwam jak najwięcej powietrza i zamykam.

*Przed włożeniem do garnka każdej następnej partii warzyw, pozwalam wodzie ponownie zawrzeć.
** Wodę do schłodzenia należy wymieniać po 2-3 porcjach fasolki.

Ponieważ każdorazowo przygotowuję do zamrożenia większą ilość produktów, proces u mnie trwa bez ustanku. W czasie kiedy jedna partia fasolki siedzi we wrzątku, inna hartuje się, a jeszcze kolejna już ocieka, ja pakuję już te wcześniejsze w torebeczki, które czekają, aż wylądują w zamrażarce :-)
I choć proces wygląda na czaso i pracochłonny, to wcale tak nie jest. Zamrożenie 10 kg fasolki nie zajmuje mi dłużej niż półtorej godziny. A smak w zimie wynagradza każdą chwilę spędzoną na jej przygotowaniu :-)

Jarzyny można również zamrażać w stanie rozłożonym (np. na dużej desce czy blasze), a następnie już zamrożone wkładać porcjami do torebek. Tak przygotowane warzywa (owoce również) nie zbijają się w bryły, łatwiej więc wyjąć z opakowania potrzebną ilość.
I choć dysponuję dość pojemną zamrażarką, to nie mam miejsca na mrożenie "na płasko", wybieram więc zamrażanie już w woreczkach, do każdego wkładając ilość potrzebną na jednorazowe użycie :-)


Orientacyjny czas blanszowania niektórych warzyw.
* fasolka szparagowa 2-3 minuty
* kalafior 3 minuty
* brokuły 2 minuty
* cukinia 2 minuty
* groszek zielony 1-2 minuty
* kolby kukurydzy 5-6 minut
* bób 1-2 minuty
* szparagi 2 minuty

Ponieważ nie zauważyłam różnic w wyglądzie i smaku papryki, marchwi i pietruszki, nigdy ich nie blanszuję.