środa, 9 września 2009

Pieczona papryka marynowana w oliwie z czosnkiem


Pieczona papryka. Miękka, delikatna, słodka. O lekko wędzonym smaku i zapachu jest doskonałą przekąską, dodatkiem do kanapek, sałatek, pieczonych mięs czy sosów do makaronu. Zmiksowana bardzo dobrze smakuje w zupach i sosach, np. do warzyw i mięs.

Ta najsmaczniejsza pieczona jest nad otwartym ogniem, dodaje potrawom z nią przyrządzonym
ciekawego smaku i aromatu.

Papryka ma wszechstronne zastosowanie. Może być krojona i smażona z dodatkiem cebuli i czosnku jako baza do wielu potraw kuchni włoskiej, greckiej czy hiszpańskiej. Pokrojona w cienkie paski często pojawia się jako składnik potraw kuchni chińskiej.

W tym roku dużo papryki zamroziłam. Część pokroiłam w kostkę, będzie do lecza czy rataruj na zimę, część w cienkie paski - do dań chińskich właśnie, a część zamroziłam w całości, uprzednio pozbawiając ją ogonków i gniazd nasiennych. Ten ostatni sposób umożliwi mi przygotowanie pysznej faszerowanej papryki pieczonej. Wystarczy zamrożoną paprykę napełnić ulubionym farszem i zapiec w piekarniku. Smakuje jak świeża :-)

Dużą część moich przetworów stanowi papryka marynowana. Zrobiłam jej tyle, że... :-) ale ja mogę otworzyć słoiczek i zjeść paprykę tak bez niczego :-)
Przygotowałam również kilka słoiczków pieczonej papryki, marynowanej w oliwie z czosnkiem. Jest pyszna!


Pieczona papryka, marynowana w oliwie z czosnkiem
składniki na 6 małych słoiczków

* 20 strąków papryki, raczej dużych
* 3 ząbków czosnku, przeciśnięte
* 3 ząbki czosnku, pokrojone w plasterki
* 100 ml oliwy lub oleju z pestek winogron
* sok wyciśnięty z 1 cytryny
* 1/2 łyżeczki soli

Papryki przekroić, pozbawić ogonków, oczyścić z pestek, umyć.
Piekarnik rozgrzać do temp. 200 stopni, paprykę porozkładać na kratce lub blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piec, aż skórki pokryją się brązowymi i czarnymi plamami. Sok powstały podczas pieczenia zlać do miseczki.
Upieczoną paprykę włożyć do szczelnego pojemnika (można włożyć do miski i szczelnie przykryć folią aluminiową), zostawić do ostygnięcia. Następnie z papryki zdjąć skórki.
Oliwę wymieszać z sokiem z cytryny, solą, przeciśniętym czosnkiem i sokiem, który powstał podczas pieczenia papryki.
Paprykę układać w czystych słoikach polewając marynatą, włożyć plasterki czosnku.
Słoiki zakręcić, pasteryzować 15 minut. Postawić na zakrętkach i zostawić do wystygnięcia.

24 komentarze:

asieja pisze...

nieustannie zachwycają mnie Twoje przetwory

i odwołując się do nazwy bloga..
chciałabym aby Twoje były moje (:

cudny jest kolor tej papryczki

/ps. widziałam warstwowy dżem aroniowy, on to mnie dopier ozachwycił

Michaszka pisze...

uwielbiam pieczoną paprykę, chyba jutro zakupię papryki i je zrobię wg Twojego przepisu :)

margot pisze...

ale apetyczne ,hm ,ale to musi być pyszne

ewena pisze...

A ja na przetwory, to się teraz tylko moge poprzyglądać...bardzo ładne:)

kasiaaaa24 pisze...

Pieczona papryka jest wspaniała. Pięne zdjęcia :)

majka pisze...

Sliczne zdjecia :)

Ja tez bardzo lubie papryke. I moze to sie wyda dziwne ale nie wiedzalam, ze papryke mozna mrozic :)

Polka pisze...

Ale Tobie zazdroszcze :( Ja uwielbiam papryke, ale nie moge jej jesc. Musze Mamie podsunac Twoj przepis! To juz kolejny :)))

Buzia :*

PS
Cudne kolorowe zdjecia!

Bea pisze...

Patrzac ostatnio na Twoje zdjecia stwierdzilam, ze i ja wreszcie zrobie troche pieczonych warzyw do sloika, gdyz w tym roku jeszcze nie robilam; i co? i wiekszosc niestety stala sie skladnikiem kolacji ;) Musze wiec zakupic kolejna porcje warzyw... :)

Pozdrawiam!

Małgosia.dz pisze...

Ojej, ten pomysł z papryką w oliwie jest genialny. Boziu, jakie to musi być aromatyczne...

GastroMonia pisze...

Wyróżniłam Twój blog bo bardzo mi się podoba i uważam ze zasługuje na uznanie
http://gastromonia.blox.pl/2009/09/Dziekuje-I-przekazuje-dalej.html
Pozdrawiam serdecznie, GastroMonia

Patrycja pisze...

Po prostu cudo:)
Zjadłabym ot tak, z kawałkiem chleba.. Mniam!

Pozdrawiam!

kuchareczka pisze...

Jak ladnie wyglada pieczona papryka! Zrobie sobie taka, ale tylko pieczona, bo nie lubie marynowanej :)

Anonimowy pisze...

wspaniałe papryczki i wlasnie je robię, ale mam wątpliwości - 6 małych słoiczków (jak małych 0.5l?) powstała zalewa wystarcZy na te słoiczki? ...

.agatka. pisze...

Małych, bardzo małych. Takich jak na zdjęciu, każdy po ok. 200 ml.

Pozdrawiam :)

.agatka. pisze...

aha, zalewy powinno być w sam raz:)

Anonimowy pisze...

Pierwszy raz w tym roku robię przetwory (bo wreszcie mamy spiżarkę :)), więc jestem kompletnie zielona w tym temacie. Czy mogłabyś dokładnie napisać, co to znaczy:
"Słoiki zakręcić, pasteryzować 15 minut. Postawić na zakrętkach i zostawić do wystygnięcia."
1) Zakręcić tak lekko czy mocno?
2) Teoretycznie wiem co to jest pasteryzowanie (z akcentem na teoretycznie), ale jedne źródła mówią, żeby wstawiać do zimnej wody, inne że do wrzącej, że wody powinno być 3-4 cm NIŻEJ niż pokrywka, albo kilka cm POWYŻEJ pokrywki, żeby wodę gotować, a inni podają żeby nie doprowadzać do wrzenia. Zwariować można.
Agatko, jak Ty pasteryzujesz?
3) Wyjąć słoiki z garnka po pasteryzowaniu jak są gorące, czy czekać aż wystygną w wodzie?
Agatko, ratuj!!! Mam nadzieję, że znajdziesz chwilkę, żeby mi odpowiedzieć.
Z góry pięknie dziękuję.
Pola

.agatka. pisze...

Polu, już piszę :)

1) Zakręcić do końca - mocno.
2) Woda w garnku powinna być o temperaturze zbliżonej do temperatury przetworów w słoiku - czyli jeśli wstawiamy do garnka gorący dżem czy ogórki zalane gorącą marynatą to go zalewamy gorącą wodą. Jeśli wstawiamy paprykę taką jak ta, czyli zalaną zimnym olejem, to zalewamy zimną wodą.
Wodę do garnka wlewam w takiej ilości, żeby sięgała mniej więcej do 3/4 wysokości słoików. Jeśli mam słoiki różnej wielkości to staram się pasteryzować razem te o równej pojemności (czyli osobno mniejsze, a osobno duże).
Jeżeli zdarzy się, że muszę pasteryzować słoiki o różnej pojemności (np. 500 i 250 ml) to zalewam tak, żeby te większe były w połowie w wodzie, nigdy mniej.
Nigdy nie zalewam ponad pokrywki.
3) Słoiki z garnka wyjmuję po podanym czasie i dokręcam. Nigdy nie zostawiam w wodzie.

Co do wrzenia wody - powinno się pasteryzować przetwory w temp. powyżej 85 stopni.
Jeśli wstawiam słoiki do zimnej wody, to zagotowuję pod przykryciem na dużym gazie i zmniejszam ogień do minimum na najmniejszym gazie. I pasteryzuję podany czas. Wyjmuję i dokręcam.

Jeśli słoiki mają gorąca zawartość, to zalewam wrzącą wodą z czajnika, zagotowuję i zmniejszam gaz.

Czasami - jeśli czas pasteryzacji jest dłuższy (np. 30 minut), to po zagotowaniu gotuję ok. 15 minut, a na następne 15 minut wyłączam gaz i zostawiam słoiki we wrzątku pod przykryciem tak jakby się gotowały. Wyjmuję, dokręcam i gotowe.

Mam nadzieję, że rozwiałam choć trochę Twoje wątpliwości :)

pozdrawiam
agata

Anonimowy pisze...

Agatko! Dzięki wielkie. Kochana jesteś!
Tak wszystko jasno wytłumaczyłaś, że nabrałam jeszcze większych chęci do robienia przetworów :)
Dorosła baba jestem, a cieszę się jak dziecko, że w zimie będziemy mieli te wszystkie pyszności (oczywiście, jeśli uda mi się je zrobić...)
Jeszcze raz pięknie dziękuję i pozdrawiam,
Pola

Anonimowy pisze...

dzień dobry, mam pytanie - szy sok z cytryny zakonserwuje paprykę i dotrwa ona do zimy? W zeszłym roku zrobiłam wiele słoików, z samą oliwą, i spleśniały, jak smutno było je wyrzucać! Ktoś mi powiedział, że powinnam dodać cos kwaśnego, żeby papryka przetrwała - no pomidory. Ale cytryna chyba lepsza, niż pomidory? Mam nadzieję, że znajdziesz czas na odpowiedź, ja też jestem w przetworach początkująca,

Anonimowy pisze...

W przepisie jest sok z wyciśniętej cytryny.

Anonimowy pisze...

Pycha na kanapki, ale jak dla mnie to mało czuć czosnku, następnym razem dam więcej.

Anonimowy pisze...

Pierwszy raz będę pasteryzował w ten sposób paprykę , ale uwielbiam ją w ten sposób jako przystawkę tak serwowaną.Przetestuję smak po pasteryzacji

kabanta pisze...

Zajrzałam na ten blog przypadkiem, szukając właśnie papryki marynowanej... Zainteresował mnie opis, zachwyciły zdjęcia, więc skorzystałam z tego przepisu - i jestem absolutnie zachwycona :))
Tylko nie wiem, jak mogę subskrybować bloga, żeby móc tu wrócić...

Pozdrawiam serdecznie :)

Anonimowy pisze...

Znalazłam zdjęcie papryki na Pinterest i tak znalazłam się na tym blogu! Ale inspirujące! Wczoraj zrobiłam papryki i myślę, że wyszły super. Przepis i opisy prosto i czytelnie nawet dla takiego laika w przetworach jak ja. :) Nawet pokusilam się na drobną modyfikację: dodałam do zalewy odrobinę octu balsamicznego i tymianku. W smaku zalewa przepyszna!
Pozdrawiam serdecznie! Będę częstym gościem!