poniedziałek, 1 marca 2010

Pieczony kurczak z czosnkiem i majerankiem.

Dostałam kilka zapytań "jak upiec kurczaka w całości?".
"Smacznego, aromatycznego kurczaka".
"Kurczaka z chrupiącą skórką, którego mięso nie będzie wyschnięte".
"Przepis na kurczaka pieczonego w piekarniku".

Podaję więc mój sposób na upieczenie kurczaka. Jeden z wielu.
Niebawem zamieszczę również przepis na kurczaka pieczonego z cytryną i tymiankiem.


Kurczaka piekę bez dodatku tłuszczu, nie smaruję go oliwą ani masłem. Wystarcza sok powstający w trakcie pieczenia.
Kurczaka wstawiam do zimnego piekarnika, a w trakcie pieczenia polewam go powstającym sokiem 2-3 razy. Dzięki temu skórka pozostaje chrupiąca, a mięso jest wilgotne i bardzo aromatyczne.

Majeranek i czosnek podczas pieczenia na pewno się przypalą. Jeżeli ktoś nie lubi ich smaku, można przed wstawieniem kurczaka do piekarnika oczyścić skórę w dodatków.
Tak upieczony kurczak będzie miał atrakcyjny, złotobrązowy kolor.
My lubimy kurczaka z mocno spieczoną skórką, stąd ten jest mocno zrumieniony ;-)

Kawałki kurczaka, których nie zjemy od razu, można przechowywać w lodówce pod przykryciem i wykorzystać w ciągu 2-3 dni (np. do kanapek czy sałatek).


Napiszę również jak długo piec kurczaka.

Kurczaka o wadze ok. 1 kg należy piec ok. 70-80 minut.
Najczęściej piecze się kurczaki o wadze ok 1,5 kg. Takiej wielkości ptaka należy piec ok. 90-100 minut.
Większe sztuki (ok. 2 kg) piecze się ok. 120-130 minut.

W jakiej temperaturze piec kurczaka w piekarniku?

W piekarniku z termoobiegiem optymalna będzie temperatura 170 stopni.
Bez termoobiegu należy przyjąć temperaturę 180 stopni.
Zawsze należy obserwować jak mięso się zachowuje. Jeśli przypieka się zbyt mocno, temperaturę należy obniżyć o 10 stopni, można również mięso przykryć folią aluminiową.


Polecam również chrupiące udka z ziemniaczkami pieczonymi.





Złocisty pieczony kurczak z czosnkiem i majerankiem
(4-5 porcji)

Przygotowanie kurczaka
wieczorem (ok. 16 godzin przed pieczeniem)

* 1 kurczak o wadze ok. 1,5 kg
* 2 litry ciepłej wody + 2 łyżeczki soli

Kurczaka umyć i dokładnie oczyścić.
W garnku o pojemności ok. 4 litrów wymieszać 2 litry lekko ciepłej wody z 2 łyżeczkami soli, do roztworu włożyć kurczaka, przykryć i jak woda ostygnie wstawić do lodówki na całą noc.

Marynowanie kurczaka
rano (3-4 godziny przed pieczeniem)

* 1 łyżka słodkiej czerwonej papryki w proszku
* 1 łyżeczka chili (cayenne)
* 1 łyżeczka kurkumy
* 1 łyżeczka pieprzu
* 5 dużych ząbków czosnku, rozgniecionych
* 5 łyżek majeranku

Wyjąć kurczaka z wody, dokładnie osuszyć.
Natrzeć dokładnie papryką wymieszaną z chili, kurkumą i pieprzem.
Od środka i na zewnątrz wetrzeć rozgniecione ząbki czosnku i majeranek.
Włożyć do dużego naczynia, przykryć i wstawić do lodówki na ok. 3-4 godziny.

Pieczenie kurczaka

Kurczaka nadziać na butelkę (u mnie dokładnie umyta butelka po piwie) wypełnioną w 1/3 czerwonym winem z wodą (w proporcjach 1:1).
Butelkę ustawić w naczyniu żaroodpornym, ułożyć dookoła 2 grubo pokrojone cebule i kilka marchewek (można również inne warzywa - np. pietruszkę, seler).
Naczynie z kurczakiem wstawić do zimnego piekarnika, rozgrzać do 170 stopni i piec 1,5 godziny (piekę z termoobiegiem). W trakcie pieczenia mięso 3 krotnie polewać powstającym sokiem.
Piekarnik wyłączyć, otworzyć drzwiczki i zostawić w nim mięso na 10 minut.
Ostrożnie zdjąć kurczaka z butelki, podzielić na porcje.









20 komentarzy:

Gosia pisze...

przepysznie wyglada!!!!
Pozdrawiam :)

Patrycja pisze...

Taak, pieczony kurczak zdecydowanie rządzi, większość go lubi.
A Twój Agatko,bardzo rumiany, apetyczny i na pewno cudownie chrupiący:)

Pozdrawiam serdecznie!

caracordata pisze...

"Takiej wielkości ptaka należy piec ok. 90-10 minut." - chyba zera zabrakło? :) Nie żebym się czepiała, ale jak już podawać instrukcję pieczenia to dokładnie ;) A sam kurak wygląda szalenie smakowicie, mniam!

dragonfly pisze...

Zamierzam wkrótce upiec pierwszego w całości kuraka, więc te wskazówki baaardzo mi się przydadzą. Dziękuję !:)

zemfiroczka pisze...

Ale opalony! Normalnie poczułam lato ;)))

.agatka. pisze...

Patrcjo, widzę że i u Ciebie wielki ptak zagościł :) Bardzo apetyczny.

Oczywiście, że 90-100 minut, już poprawiłam :)

Dragonfly, zdaj koniecznie relację "z pierwszego pieczonego kurczaka" :))

zemfiroczko, u mnie pieczone mięso to ostatnie podrygi zimy :))

pozdrawiam
agata

pozdrawiam

Paulina J. pisze...

Super ten ptak. Mieszanka ziół też fantastyczna - właśnie zjadłam kurze udka tak doprawione (nie miałam całego kurczaka, a nie chciało mi się iść do sklepu w ten wietrzny dzień). Pozdrawiam :) paulina j

majana pisze...

Ach,jak smacznie wygląda ten kurczaczek! Slinka cieknie. Zjadłabym właśnie takiego :)

cooking Marta pisze...

Prosty przepis na pysznego kurczaka, fantastyczny przepis, z pewnoscia wyprobuje :) dzieki za niego!

noonionplease pisze...

Jaki rumiany i soczysty! Widzialam juz wczesniej ta technike pieczenia na butelce, zawsze chce sprobowac ale tez jakos mam przed oczami wizje wybuchajacej od goraca butelki :D Wiem ze to w sumie bezpodstawne ale widac kazdy ma w sobie odrobine Monka ;)

Tilianara pisze...

Ale kurak! No skórka jak się patrzy :) I wszystko tak jak lubię - najpierw solanka, potem marynata, potem pieczenie na butelce/puszce - soczystość gwarantowana :)

.agatka. pisze...

Paulino, witam u mnie na blogu, rozgość się:)
Bardzo się cieszę, że tak przyrządzone mięso Ci smakowało :)
I widzę, że do upieczenia biscotti Cię zainspirowałam. Świetnie :)

cookingMarto :) jak to ładnie brzmi :) Koniecznie zdaj relację, jak Ci ten kurczak smakował.

Kiiri, nie musisz się martwić, butelka nie wybucha i nie dzieje się z nią nic, co Ci podpowiada wyobraźnia. Szkło przecież przetapia się w dużo wyższej temperaturze.

Tili, nie wyobrażam sobie inaczej - albo namaczam, albo solidnie solę i zostawiam na noc, a później sól zmywam. Niesłone mięso jest okropne, a tak solanka dostaje się wszędzie :)
Puszki napawają mnie obrzydzeniem, poza tym nie pijemy piwa w puszce ;)

pozdrawiam
aghata

yenulka pisze...

Już parę razy słyszałam o tym pieczeniu kurczaka na butelce, ale jakoś nie miałam odwagi spróbować. Z Twoją bardzo dokładną instrukcją na pewno spróbuję. Bardzo dziękuję :up:

atina pisze...

odlotowy ten Twój kurczak!

Agnieszka pisze...

Zrobiłam go niedawno na obiad i wszystkim smakował. :)
tak wygląda u mnie:
http://kraina-smakow.blogspot.com/2010/09/o-kurcze.html

Anonimowy pisze...

Witam, spróbowałam i ptak wyszedł pyszny. :)

Anonimowy pisze...

Muszę powiedzieć, że już drugi raz piekę tego kurczaka i podzielę się spostrzeżeniem - dobrze jest wybrać butelkę, która nie będzie dotykać skóry kurczaka od wewnątrz. Zdecydowanie lepsze mięso w ocenie jedzących było, kiedy kurczak nie miał dziurki przy szyi (tam, gdzie od góry była butelka). Wtedy jest bardziej soczysta pierś, a jest to ponoć najsuchszy kawałek kurczaka. Nie wiem, bo piekę go dla bliskich, a sama nie jem :)

Wegetarianka :)

Alpio pisze...

Kurczaka na butelce piekłam pierwszy raz z Twojego przepisu - wyszedł super! Przyprawy bardzo fajnie dobrane i do tego perfekcyjnie soczysty, piersi (zazwyczaj suche) były przepyszne. Już wiem, że będę częściej korzystać z tego sposobu.

Anonimowy pisze...

a jakiego wina powinnam użyć?? czerwone wytrawne??

Anonimowy pisze...

Kurczak przepyszny, tylko piekłam na piwie, bo nie miałam wina.Ale bardzo smaczny.Polecam wszystkim ten przepis.Aha! kurkuma zafarbowała mn palce :-).