czwartek, 18 lutego 2010

Zupka z kubka. Ostrrraaa zupa serowa z grzankami.


Pogoda coraz mniej zimowa, słońce agresywnie przebija się przez chmury, natrętnie zagląda do okien, razi w oczy.
A już przyzwyczaiłam się do zimy. Do hałd śniegu wzdłuż ulic, na chodnikach, do sopli groźnie wiszących z dachów.
Lada chwila zazielenią się trawy, drzewa, a wróble już nieśmiało ćwiczą swoje trele :-). Całkiem to przyjemne. Można nałożyć lżejszą kurtkę, krótsze kozaki, zrezygnować z czapki.
Szalik i rękawiczki u mnie wciąż obowiązkowe.

Zupa krem serowa jest idealna na taki stan przejściowy. Gorąca, kremowa, bardzo aromatyczna, ostra i rozgrzewająca.


Kremowa zupa serowa
2 porcje

* 2 łyżki masła
* 2 łyżki mąki pszennej
* 100 ml mleka
* szczypta gałki muszkatołowej
* 500 ml wywaru mięsnego lub bulionu warzywnego
* 120g sera pleśniowego
* 120g serka topionego o dowolnym smaku
* 60g żółtego sera
* chili (pieprz cayenne) w proszku - ok. 1/2 łyżeczki lub więcej
* ew. sól i pieprz do smaku

Grzanki
* 1 czerstwa bułka lub 2 kromki czerstwego chleba
* 1 łyżeczka masła

Masło rozpuścić w rondlu, dodać mąkę i szybko wymieszać.
Dodać mleko i gałkę muszkatołową, chwilę pogotować.
Dodać drobno pokrojone sery, gotować na małym ogniu, często mieszając aż sery się rozpuszczą. Wlać bulion, gotować ok. 15- 20 minut, aż zupa zgęstnieje, doprawić chili, ew. solą i pieprzem.

W czasie kiedy zupa się gotuje przygotować grzanki.
Pieczywo pokroić w drobną kostkę, smażyć na maśle przez kilka minut, aż grzanki się zrumienią.

15 komentarzy:

kasiaaaa24 pisze...

U mnie coraz częściej słychac ptasi śpiew :) Ale mimo coraz wyraźniejszego słońca wciąż jest zimno, wiec taka zupka jest wręcz idealna :)

rain.drop pisze...

Super zupka :) Lubię taką z topionym serem, ale pleśniowego jeszcze nie dodawałam -muszę spróbować :)

cooking Marta pisze...

Świetny pomysł na szybką i pożywną zupę, kremową i gęstą, mniam!

.agatka. pisze...

Kasiu, ptaków śpiew odszedł w zapomnienie. Leje jak z cebra!

Mała_Mi, spróbuj koniecznie. Ser pleśniowy (najlepiej z niebieską pleśnią) nadaje niepowtarzalnego smaku i aromatu. Uwielbiam :)

Zaytoon pisze...

Genialny pomysł na tę zupkę! Zaczynam żałować, że od dłuższego czasu staram się omijać szerokim łukiem żółty ser...

A dzisiejsze słońce, które nieśmiało spoglądało z błękitnego (!) nieba nastroiło mnie naprawdę pozytywnie. Wiosnoo! ;)

Pozdrawiam!

.agatka. pisze...

Zaytoon, a dlaczego unikasz żółtego sera?
Jeżeli masz ochotę na tę zupę, możesz ser żółty zastąpić innym (np. użyć więcej topionego i pleśniowego)
:)

Małgosia.dz pisze...

A u mnie na topie ciągle jeszcze są i czapka, i rękawiczki, i szalik. :) ja tam się nie daję zwieść słupkowi termometra za oknem. ;-)
A co do zupki, ach! uwielbiam! Sama przygotowuję bez mleka i też jest pyszna.
Rety... z taką dobrocią do ludzi... Aż mi się żołądek odezwał. :D

asieja pisze...

na rozgrzanie najpyszniejsza

bo to słońce wciąż oszukuje i wcale nie jest takie ciepłe jak wydaje się byc przez okno..

.agatka. pisze...

Małgoś, dziś szalałam bez szalika :O
Mleka używam zamiennie ze śmietaną, zależy jaka zupa :)

asieja, dziś słońce przegrało z deszczem. U nas leje!

Tilianara pisze...

O tak, taki kubek postawi na nogi w te zimowe dni :)

peggykombinera pisze...

nawet przez komputerowy monitor Twoja zupka rozgrzewa.
wygląda pysznie :)

piękne zdjęcie :)

caracordata pisze...

Skusiłam się na przepis. Kiedy przeczytałam, że wśród składników jest pleśniak (a takich serów nie lubię) - grymas niechęci przemknął mi po twarzy, ale wiedziałam, że mam camembert w lodówce i muszę go jakoś wykorzystać, więc wiedziałam gdzie wyląduje. No i zrobiłam tę zupę, to bodaj najszybciej zrobiona przeze mnie zupa. I... przeżyłam miłe zaskoczenie, bo okazało się wraz z łykiem pierwszej łyżki, że to dobre jest! Aromatyczne, rozgrzewające, bo papryki nie żałowałam, ewidentnie serowe i idealne do maczania chleba, bo z grzankami się nie bawiłam. Tak mi posmakowało, że zjadałam więcej niż mój Osobisty :) Tym samym dziękuję za podzielenie się przepisem, fajny jest. Ciepło pozdrawiam!

.agatka. pisze...

Prawda, że idealna na smaczne zutylizowanie sera zalegającego w lodówce? :)
Cieszę się, że przypadła Wam do gustu :)

AmelieShop pisze...

Dziś na termometrze było -10. W taką pogodę gorąca, sycąca zupa to niemal spełnienie marzeń :) Zrobiłam zgodnie z Twoim przepisem i była pyszna. Polecam każdemu kto jeszcze nie próbował !!

ej pisze...

Zupkę właśnie zrobiłam :-) Wyszła przepyszna po prostu :) Dziękuję za przepis:)