
Długo szukałam receptury na bułki jakie pamiętam sprzed 10 czy nawet 15 lat. Kupowaliśmy je w osiedlowym sklepiku. Metodą prób i błędów osiągnęłam zamierzony efekt!
Myślę, że ten smak znany jest nie tylko mnie ;-)
Nie są to lekkie bułeczki z chrupiąca skórką i puszystym wnętrzem, jakie kupić teraz można w każdej piekarni. Miąższ jest zwarty (absolutnie nie zbity), a otoczona mąką skórka gruba i mięsista. I przez to taka inna, teraz raczej niespotykana :o) Chrupiąca tylko niedługo po upieczeniu.
Są proste w przygotowaniu, nie trzeba nic dosypywać czy mieszać co 5 minut :o) Zagnieść ciasto (mikserem! :-) ), utoczyć kulki i czekać. Proste, prawda? :-)
Bułki doskonale się przechowują (piekłam je na wieczór, a dwa dni później na śniadanie smakowały równie dobrze) i doskonale nadają się do mrożenia. Zamrażamy oczywiście świeżo upieczone i wystudzone. Po rozmrożeniu są niemal identyczne, co po wyjęciu z piekarnika :) Dobrze im zrobi wstawienie na 5 minut do nagrzanego piekarnika.
Można przed zjedzeniem otrzepać z nadmiaru mąki... my tego nie robimy, bo w tej mące cały ich urok :)
Bułki z przedziałkiem (12-14 szt.)
* 12g świeżych drożdży
* 2 płaskie łyżeczki cukru
* ok. 200-240 ml ciepłego mleka
* 500g mąki pszennej + mąka do podsypywania
* 1 płaska łyżeczka soli
* 1 jajko
* 20g miękkiego masła
* 12g świeżych drożdży
* 2 płaskie łyżeczki cukru
* ok. 200-240 ml ciepłego mleka
* 500g mąki pszennej + mąka do podsypywania
* 1 płaska łyżeczka soli
* 1 jajko
* 20g miękkiego masła
Do pieczenia: blacha żona papierem do pieczenia, grubo oprószonym mąką
Drożdże zasypać cukrem, dodać 50ml mleka i 2 łyżki mąki. Dokładnie wymieszać i odstawić na chwilę.
W misce wymieszać mąkę z solą, dodać jajko i masło, wlać drożde. Powoli wlewając resztę mleka miksować, aż ciasto będzie gładkie i sprężyste (możemy nie wykorzystać całego mleka).
Przykryć miskę folią i odstawić na 1 godzinę.
Z wyrośniętego ciasta uformować 12-14 kulek, każda po ok. 60g. Obtoczyć w mące i ułożyć na przygotowanej blasze złączeniami do dołu.
Odstawić na ok. 40 minut do wyrośnięcia.
Tępą stroną noża oprószoną mąką zrobić przedziałki prawie do samego dołu bułeczek.
Piec w temperaturze 200 stopni ok. 15 minut, aż do zrumienienia.
Studzić na kratce.



30 komentarze:
Agatko, piekne bułki! Ja też pamiętam ich smak :) Uwielbiam domowe bułeczki i myslę nad tym jakie upiec :) Pozdrawiam.
Jakie ładne te bułki ,a przedziałki wręcz wzorcowe
Ja je znam pod nazwą "bułki wrocławskie". W moim rodzinnym mieście nadal można je dostac w większości sklepów, a ich smak wcale nie odbiega tak bardzo od tych sprzed lat... a przynajmniej tak mi się wydaje ;-)
Przepis jednak chętnie zachowam, bo tu, gdzie teraz mieszkam bułek nie mam wcale ;-)
śliczne, uwielbiam te bułeczki
piękne są... nie pokażę mojej córce, bo zaraz będę musiała robić ;)
przepis zapisuję :-)
Uwielbiam takie bułeczki, są pyszne! Twoje pięknie sie prezentują:)
Takie... jędrne pupcie ;)
Bardzo ładne bułeczki :)
Wyglądają pięknie te "dupcie" ;) Jak z dobrej piekarni.
Zapisuję sobie przepis, tez pamiętam smak tamtych bułeczek.
Pozdrawiam
my wciąż kupujemy takie bułki,
są pyszne
zupełnie inne w smaku od kajzerek,
których ostatnio jest najwięcej w sklepach
nie sądziłam,
że są takie proste w upieczeniu:-)
Śliczne są. Ja tez wolę takie omączone, tak przyjemnie oblepiaja usta podczas jedzenia :) Oj muszę je upiec :)
Wyglądają cudownie :). Piękne bułeczki i, tak jak powiedziałaś, w tej mące cały ich urok :). I takie łatwe w pieczeniu są :). Super :).
Bułeczki do upieczenia, bo ja mam w domu bułeczkowego maniaka a prezentują się wyśmienicie :)
Wiedziałam, ze skojarzą Wam się w 'dupciami' :D
Dopiero po upieczeniu to zauważyłam, surowe chyba były zbyt blade i nieatrakcyjne... :D
majanko, jeśli masz ochotę na sycące i miękkie bułeczki to piecz te!
karolcia, mnie się wrocławska kojarzy z długą puszystą bułką. A marzy mi się jeszcze zrobić bułki 'warszawskie', takie jak w sklepie koło mojego mieszkania w Warszawie :)
Mafilka, zaprzęgnij córkę do pieczenia, razem raźniej :)
Tili, ja bułki piekę głównie przez mojego bułkożercę, bo mnie w sumie jedna czy dwie na tydzień wystarczą, tylko dla smaku :) a tak raz w tygodniu zrobię 15, zamrożę, i ma na cały tydzień na śniadanie :-)
Pieklam dzisiaj te buleczki i powiem ze nic nad zwyczajnego!!! takie jakies twarke, (maki wsypalam jak w przepisie)!!!1 Ogolnie nie polecam!!!
przepiękne te bułki..jedne z moich ulubionych...bo takie treściwe..a do tego pasztet pomidorowy, taki co się na kilogramy kupowało w specjalnych hermetycznych opakowaniach..tak ja wspominam moje śniadania ze studiów..ale powiem że te bułki to i same wcinałam...koniecznie zrobię niebawem...
Niezmnienny od wielu lat, bez konserwantów, smak opisywany dokładnie jak przez Ciebie. Takie bułeczki są w sklepach "Zgoda" dawne społem w Jarocinie, są przepyszne.
Właśnie zrobiłem i są PRZEPYSZNE :D Wielkie dzięki za przepis :D:D:D:D
:)
A ja mam ogromna prośbę :) Proszę o podanie konkretnej mąki, chodzi dokładnie o typ. Czy odpowiednia będzie mąka typ 650? Jak długo je piec w piekarniku bez termoobiegu i czy 200 st będzie dobrą temperaturą w wyżej wymienionym piekarniku?
:) Bułeczki wyglądają wzorcowo!!! :)
Maka typ 650 będzie odpowiednia.
Myślę, że czas pieczenia i temperaturę można pozostawić bez zmian, tylko koniecznie należy obserwować bułeczki.
Gdyby się zbyt mocno rumieniły, to można przykryć.
witam, chcialabym zrobic te bulki, ale posiadam tylko make pszenna 550 i 2000 - chlebowa, ktora bedzie lepsza i czy one sie w ogole nadaja?
Zdecydowanie typ 550 :)
pozdrawiam
agata
Bułeczki są pyszne! Mojej rodzinie tak zasmakowały że piekę je co sobotę na śniadanie. Tylko warto dodać, że podczas wyrastania w misce wstawić je do piekarnika nagrzanego do 50*C i również podczas wyrastania surowych, uformowanych bułeczek.
Bardzo dziękuję za przepis i pozdrawiam.
Michał 12lat
Wyszły doskonałe- dzieciaczki juz zjadły po dwie i nie odchodzą od stołu. Będe je piec częsciej- moze troszke tylko dosolę.Dzieki za przepis.
Pozdrowienia
Ola
Zrobiłam i są pyszne...
Bułki wyszły rewelacyjne. Akurat będą na jutrzejsze śniadanie. Gratuluje przepisu!
Skusiłam się - aczkolwiek obawiałam sie klapy...;)
jednak musze przyznać że przepis dziecinnie prosty a efekt...;)
szacunek.......;)
Pozdrawiam i życzę więcej takich perełek:)
sprobowalem i wyszly nadzwyczaj delikatne ale zwarte w srodku.pycha.dziekuje za zmobilizowanie.pozdrawiam.
Witam,bulki pyszne,szybciutko sie robia,tylko przy drugim pieczeniu nie dalam cukru(jak na moj "smak"bylo go za bardzo czuc w buleczkach)i za zadne skarby swiata nie wychodzi mi 12 bulek,tylko 6-7(wielkosci tych "przedzialkowych"ze sklepu).
Dziekuje za przepis!!
te bułeczki to przysłowiowe niebo w gębie:) dzieuję za przepis:)
Prześlij komentarz