
Fasolka z zamrażalnika, z jesiennych zapasów.
Boczek, dla smaku, z lodówki.
Pieczarki, cebula i czosnek.
Śmietana.
I makaron.
Są takie dania, których przygotowanie trwa chwilę. Do których wystarczy włożyć serce, a smak sam się odnajdzie w tym co stworzymy.
Dla mnie takie właśnie są dania z makaronem. Doskonałe na szybki obiad czy obiadokolację. Nieważne co mam w lodówce. Wystarczy podgrzać i zamieszać. I zjeść. Banalne :)
Makaron z boczkiem i fasolką szparagową
2 porcje
* 200g makaronu spaghetti
* 50g wędzonego boczku, pokrojonego w paseczki + 2 łyżki oliwy
* 100g pieczarek, drobno posiekanych
* 1 mała cebula, posiekana
* 100g mrożonej lub świeżej fasolki szparagowej, pociętej na kawałki
* 2 ząbki czosnku
* 4 łyżki kwaśnej śmietany
* sól i świeżo zmielony czarny pieprz
Wstawić wodę na makaron.
Oliwę rozgrzać na patelni, dodać boczek i cebulę, po 3 minutach dodać pieczarki. Smażyć na średnim ogniu 3-4 minuty.
Wrzucić makaron do garnka.
Dodać fasolkę szparagową, przykryć patelnię. Dusić ok. 3-4 minut, aż fasolka się rozmrozi, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i śmietanę, wlać pół chochelki wody z makaronu. Doprawić solą i pieprzem.
Wymieszać z ugotowanym makaronem, chwilę razem podgrzać. Posypać parmezanem.





