Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sezon na TRUSKAWKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sezon na TRUSKAWKI. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 czerwca 2011

Truskawkowy sernik na zimno


Mój najlepszy sernik na zimno. Delikatny, kremowy, rozpływa się w ustach.
Nieprzesadnie słodki, lekko kwaśny.
Truskawki można zastąpić dowolnymi owocami. Niech to będzie przepis na całe lato.
Poza sezonem można wykorzystać pasteryzowany mus truskawkowy - sernik będzie równie doskonały! A miłośnicy porzeczek mogą przygotować sernik z wykorzystaniem przecieru z czarnych porzeczek.


Gorąco polecam również pozostałe przepisy z truskawkami w roli głównej. Wszak sezon trwa tak krótko ;-)





Masa sernikowa
(proporcje na tortownicę o średnicy 22-24 cm)

30g żelatyny + 100 ml mleka
2 jajka, osobno białka i żółtka
200ml śmietanki kremówki 30%
150g cukru
400g serka homogenizowanego naturalnego
300g musu z truskawek
sok i skórka otarta z połowy cytryny
250g całych truskawek

Dodatkowo: truskawki do ozdoby.


Tortownicę wyłożyć folią spożywczą. Na spód można upiec ulubiony spód biszkoptowy (ew. wyłożyć biszkopty) lub kruche ciasto.

Żelatynę wsypać do małego garnuszka, wlać mleko i wymieszać. Odstawić na 5 minut żeby napęczniała, po czym na małym ogniu podgrzewać stale mieszając, aż żelatyna się rozpuści. Nie dopuścić do zagotowania.
Białka ubić z 50g cukru na sztywną, lśniącą masę.
Śmietankę ubić na sztywno z 50g cukru.
Żółtka ubić w dużej misce z 50g cukru na puszysty, jasny krem. Dodać serek i żelatynę, zmiksować.
Do masy serowej dodawać po trochu mus truskawkowy wymieszany z cytryną. Na koniec delikatnie wmieszać ubite białka i ubitą śmietankę.
Wyłożyć do tortownicy, powciskać truskawki. Wstawić do lodówki na minimum 5-6 godzin. Przed podaniem udekorować truskawkami.

Smacznego.


wtorek, 7 czerwca 2011

Ciasto z truskawkami, bardzo łatwe

Kupujemy truskawki i pieczemy ciasto.
Puszyste, lekko biszkoptowe, ale wilgotne. Owoce tak naprawdę jakiekolwiek, byle dużo.
Dobre na śniadanie, ze szklanką mleka, pyszne jako deser, jeszcze ciepłe z lodami, do kawy.

Z połowy ilości podanych składników można upiec ciasto w tortownicy o średnicy 24 cm.


Ucierane ciasto z truskawkami
proporcje na blachę ok. 25 x 35 cm

5 jajek
200g cukru
150g bardzo miękkiego masła
500g mąki pszennej (zwykłej lub krupczatki)
2/3 szklanki kwaśnej śmietany lub jogurtu
2 kopiate łyżeczki proszku do pieczenia
ok. 500g truskawek

Truskawki umyć, usunąć szypułki. Większe owoce przekroić na połówki, mniejsze zostawić w całości.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, piekarnik rozgrzać do 180 stopni.
Jajka utrzeć z cukrem na gęstą białą masę, cały czas ucierając dodawać po łyżce masła.
Stale miksując dodawać mąkę w 4-5 porcjach.
Następnie wymieszać śmietanę z proszkiem do pieczenia (dobrze jest zrobić to w większym naczyniu, bo śmietana spieni się i powiększy objętość) i całość dodać do ciasta. Zmiksować krótko, ale dokładnie.
Ciasto wyłożyć na blachę, szybko ułożyć truskawki i wstawić do piekarnika.
Piec ok. 40 minut, do suchego patyczka.

Po wystygnięciu można oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego.






środa, 7 lipca 2010

Jogurtowy torcik truskawkowy z bananami

Lekki i smaczny deser, wygląda efektownie i równie wyśmienicie smakuje.





Lato w pełni, a jak lato to u mnie iście letnie desery. Śmietanę zastępujemy lekkim jogurtem (nie zawsze oczywiście :-), nie gotujemy ciężkich, mięsnych dań, jemy sałatki, zjadamy dużo owoców sezonowych i robimy ogromne ilości przetworów :-) Od czasu do czasu nie odmawiamy sobie innych przyjemności, ale teraz to warzywa i owoce są podstawą naszej diety.
Owoce najchętniej zjadamy w postaci nieprzetworzonej, najchętniej świeżo z pola, co niestety nieczęsto mam okazję robić. Od czasu do czasu mam okazję zebrać nieco wiśni czy zjeść jabłko prosto z drzewa, a chciałoby się częściej.

Taki torcik nie jest ciastem zbyt odkrywczym, ale na pewno bardzo smacznym.
Przepis przeze mnie podany można potraktować jako bazę do modyfikacji, zmieniając owoce czy zastępując jogurt śmietanką. W sezonie zrobię na pewno podobny torcik z morelami, na jasnym biszkopcie.
Torcik można wstawić do zamrażalnika, a na pół godziny przed podaniem przestawić do lodówki i można cieszyć się zimnym, lodowym smakiem.

Biszkopt piekę bez proszku do pieczenia, wyrasta doskonale, jest lekki i puszysty. Polecam.





Podane proporcje są odpowiednie na tortownicę o średnicy 22 cm (ew. 20 cm, ale o wysokości 10 cm).


Biszkopt

* 3 białka + 50 g cukru
* 3 żółtka + 30 g cukru
* 70 g ( 7 łyżek) mąki pszennej
* 20 g ( 3 pełne łyżki) gorzkiego kakao

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia i zapiąć obręcz tak, żeby brzegi papieru wystawały poza tortownicę.
Mąkę przesiać z kakao do miski.
Białka ubić na bardzo sztywna i lśniącą pianę (jak na bezę), stopniowo dosypując cukier - ubijanie powinno trwać ok. 7-8 minut.
Żółtka połączyć z cukrem i ubijać przez 2-3 minuty na jasny krem (cukier powinien się rozpuścić).
Do piany wlać żółtka, wsypać mąkę z kakao i wymieszać. Masę przełożyć do tortownicy, powierzchnię wyrównać i piec ok. 25 minut.
Biszkopt przeciąć na 2 części.


Masa jogurtowo-truskawkowa

* 100 ml mleka
* 20 g żelatyny
* 100 g cukru
* 300 g jogurtu naturalnego
* 400 g truskawek
* 2 banany pokrojone w plastry

Mleko zagotować, wsypać żelatynę wymieszaną z cukrem i wymieszać, aż się rozpuszczą. Ostudzić.
Truskawki zmiksować na mus (można wykorzystać mus ze słoiczka).
Jogurt ubić mikserem, aż się napuszy i stopniowo wlewać mleko. Połączyć z musem truskawkowym.

Na paterze umieścić spód tortu i zapiąć obręcz tortownicy. Rozprowadzić połowę masy jogurtowo-truskawkowej, ułożyć plasterki banana lekko wciskając i przykryć drugim krążkiem biszkoptu. Ułożyć plasterki banana i rozprowadzić resztę masy.
Wstawić do lodówki na 2-3 godziny.


Dodatkowo na wierzch

* 150 g truskawek + 5 g żelatyny

Truskawki zmiksować na mus, żelatynę zalać 5 łyżkami wody i odstawić na 3 minuty aby napęczniała.
Podgrzewać na małym ogniu, aż się rozpuści. Połączyć z truskawkami.
Masę truskawkową wyłożyć na zastygnięty torcik i wstawić do lodówki.

poniedziałek, 5 lipca 2010

Mus truskawkowy pasteryzowany



Z ostatnich kupionych w tym roku truskawek zrobiłam mus z dodatkiem soku z cytryny, o którym wspomniałam pisząc o dżemie truskawkowym z wiśniami i czekoladą.
Robiąc mus można wykorzystać niezbyt ładne, niezbyt słodkie i niezbyt dojrzałe owoce.
Ważne żeby mus gotować odpowiednio krótko, tylko tyle by się zagotował. Nie straci wtedy smaku surowych owoców, będzie przyjemnie rześki, słodki, lekko kwaśny. Idealny.
Zimową porą słoiczek musu truskawkowego przywodzić będzie na myśl ciepłe lato.
Mus jest doskonały jako dodatek do mlecznych koktajli (wystarczy wymieszać go z mlekiem, maślanką czy jogurtem), do deserów, doskonale spisuje się jako polewa do gofrów czy naleśników, jest niezastąpiony przy robieniu sernika na zimno - z dodatkiem żelatyny tworzy pyszną owocową warstwę :-)
W ubiegłym roku przygotowywałam mus po raz pierwszy. Sprawdził się doskonale i w tym roku chciałam go zrobić dużo więcej. Nie dane mi jednak było, bo po ostatnim zakupie w ubiegły weekend, truskawki są coraz gorsze. Nawet na mus się nie nadają. To co zrobiłam musi wystarczyć :-)



Gotowy mus można nalewać gorący do czystych i wyprażonych słoików i odstawić do wystygnięcia na zakrętkach pod ręczniczkiem. Można go również po zakręceniu słoików dodatkowo pasteryzować przez 10 minut.

Uwaga, uzależnia! :-)



Mus truskawkowy pasteryzowany
(ok. 3,5 litra musu)

* 4 kg truskawek
* 400 g cukru (lub więcej wg smaku)
* sok z 3-4 cytryn

Truskawki umyć, odszypułkować, włożyć do garnka i lekko zgnieść. Zasypać cukrem, wymieszać, przykryć i odstawić do lodówki na 2-3 godziny (lub na noc).
Truskawki razem z sokiem zagotować na małym ogniu, dodać sok cytrynowy i zmiksować blenderem na jednolitą masę. W razie potrzeby dosłodzić.
Wrzący mus wlewać do czystych słoików, zakręcać i odstawić na zakrętkach przykryte ręczniczkiem.

niedziela, 27 czerwca 2010

Dżem truskawkowo - wiśniowy z gorzką czekoladą



Kolejny i chyba już ostatni z moich tegorocznych przetworów truskawkowych.
Tym razem dżem z truskawek i wiśni z dodatkiem gorzkiej czekolady. Słodki, a jednocześnie lekko kwaśny, o głębokim smaku czekolady. Pyszny!
Doskonały na kanapki, do naleśników, do nadziewania rogalików i bułeczek drożdżowych. Do wyjadania łyżeczką proso ze słoiczka też dobry ;-)

Kupiłam dziś jeszcze trochę truskawek, które przerobię na słodki mus z dodatkiem soku z cytryny i zapasteryzuję. Taki mus wykorzystuję później do przygotowywania pysznych koktajli mleczno-owocowych. Mieszam jogurt, maślankę lub kefir z mlekiem i tym właśnie musem owocowym i pyszny koktajl gotowy :-)
Musy w słoiczkach przygotowywałam pierwszy raz w ubiegłym roku i sprawdziły się doskonale, więc i teraz trochę truskawek w ten właśnie sposób przerobię ;-)



Dżem z truskawek i wiśni z gorzką czekoladą
(5-6 słoiczków o pojemności ok. 250 ml)

* 2,5 kg truskawek
* 1 kg wiśni
* 500 g cukru
* 100 g gorzkiej czekolady
* 6-8 łyżek gorzkiego ciemnego kakao

Owoce umyć, truskawki pozbawić szypułek, wiśnie wydrylować.
W garnki wymieszać owoce i zasypać cukrem (można oczywiście osobno), odstawić na 3-4 godziny, po czym zlać sok.
Owoce lekko zgnieść, zagotować na małym ogniu i gotować ok. godzinę. Zostawić, aż ostygną (najlepiej do następnego dnia) i gotować ponownie.
W trakcie gotowania dodać czekoladę połamaną na małe kawałki i kakao. Dokładnie wymieszać i gotować do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Gorący dżem nakładać do czystych słoiczków, zakręcać i odstawić na zakrętkach do wystygnięcia (można przykryć ręczniczkiem).

Dżem można pasteryzować przez ok. 10-15 minut, ale jeśli do słoiczków nakładamy dżem gorący, to nie ma takiej potrzeby.

sobota, 26 czerwca 2010

Dżem. Truskawki, jagody i skórka cytrynowa.


Pierwsze w tym roku jagody i kończące się truskawki.
Truskawki w tym roku wyjątkowo brzydkie i wyjątkowo ich mało. A te które są, nadają się właściwie tylko do przetwarzania. Brak słońca daje się we znaki, truskawki są bardzo byle jakie, niesłodkie, niedojrzałe, niesmaczne na surowo.
Kupuję niewielkie ilości (nie to co w ubiegłym roku :-) ) z nadzieją, że może jednak będą zjadliwe. Zjadam kilka ładniejszych, reszta ląduje w garnku zasypana cukrem.
W tym roku robię niewielkie ilości dżemów, ale za to w wielu kombinacjach smakowych.
Nie wszystko uda mi się sfotografować i opublikować, ale mam nadzieję, że to co pokażę spotka się z miłym przyjęciem :-)
Po dżemie truskawkowo - bananowym z wanilią zapraszam na dżem z truskawek i jagód ze skórką cytrynową.


Niech się nikt nie przeraża pektyną w moich dżemach w tym roku. Truskawki są tak wodniste, że pomimo odlania z nich ogromnej ilości soku, nadal pozostają dość rzadkie. Pektyna pozwala mi ten sok zamknąć w słoiczkach z dżemem :-)
Soku oczywiście nie wylewam. Słodzę go i pasteryzuję na zimę :-)
Można zrezygnować z dodatku pektyny i smażyć dżemy dłużej, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji, po czym przełożyć je do słoiczków i pasteryzować.


Dżem truskawkowo - jagodowy ze skórką cytrynową
(5 słoiczków o pojemności ok. 300 ml)

* 2 kg truskawek
* 1/2 litra jagód
* 300 g cukru
* otarta skórka i sok z jednej cytryny
* 20 g pektyny

Truskawki umyć, pozbawić szypułek, zasypać w garnku 200 g cukru i odstawić na 2-3 godziny (można na noc w lodówce).
Jagody również umyć i zasypać pozostałym cukrem.
Z truskawek zlać sok a owoce lekko zgnieść. Dodać jagody i gotować ok. 40-50 minut często mieszając. Dodać skórkę i sok z cytryny i pektynę. Dokładnie wymieszać i gotować jeszcze ok. 10 minut.
Dżem przełożyć do czystych słoików, zakręcić i postawić na zakrętkach, aż ostygną.


***

Na straganach są już morele! Polecam pyszny dżem morelowy z miodem i cytryną.

środa, 23 czerwca 2010

Dżem z truskawek i bananów pachnący wanilią


Początek lata co roku stoi pod znakiem przetworów z truskawek.
To przetwory z tych właśnie owoców są jednymi z najchętniej zjadanych w okresie jesienno-zimowym.
Nie gotuję kompotów, ale dżemy i konfitury truskawkowe w przeróżnych wariantach. O ile w ubiegłym roku nie miałam okazji przedstawić na blogu żadnego z truskawkowych przetworów, o tyle w tym roku postaram się kilka przepisów okraszonych zdjęciami wpisać.
W ubiegłym roku z racji posiadania zamrażarki o dość dużej pojemności mogłam sporo truskawek zamrozić, a w późniejszym okresie wykorzystywać je w deserach. W tym roku przyjemności tej nie będę miała, dlatego jak najwięcej tych słodkich owoców muszę zamknąć w słoikach :-)
Cudowny zapach tych owoców w środku mroźnej zimy przywodzi na myśl wspaniałe lato :-)

Dzisiaj przedstawiam przepis na pyszny dżem truskawkowo-bananowy z wanilią.
Słodki, aksamitny, bardzo aromatyczny. Połączenie truskawek z bananem jest jednym z moich ulubionych. A wanilia zarówno z truskawkami, jak i z bananami doskonale współgra.

Ważne żeby banany były jak najbardziej dojrzałe. Mnie udało się kupić takie z prawie całą czarną skórką, niesamowicie słodkie i niesamowicie tanie ;-), dzięki czemu ilość cukru w moim dżemie mogłam dość znacznie zredukować. Jeśli ktoś lubi dżemy bardzo, bardzo słodkie, to proponuję użyć więcej cukru.
Zapraszam na pyszny dżem z truskawek i bananów pachnący wanilią.
Proporcje wystarczą na 5-6 słoiczków o pojemności ok. 330 ml każdy



Dżem truskawkowo-bananowy z wanilią

* 2 kg truskawek
* 1 kg bananów (waga ze skórką)
* ok. 500 g cukru (lub inna ilość, wg smaku)
* sok z jednej cytryny
* 1 laska wanilii
* 25 g pektyny owocowej (1 op.)

Truskawki umyć, pozbawić szypułek, zasypać cukrem i odstawić na 2-3 godziny, aż puszczą sok (czasami zostawiam owoce w lodówce na całą noc, mam wtedy więcej soku).
Banany obrać za skórek, pokroić na cienkie plastry, skropić sokiem z cytryny, zasypać pozostałym cukrem i wymieszać.
Sok z truskawek zlać, owoce lekko zgnieść, dodać ziarenka wyłuskane z wanilii i laskę waniliową. Zagotować na małym ogniu (gdyby pojawiło się dużo soku, należy go odlać).
Dodać banany, wymieszać i nadal gotować do uzyskania odpowiedniej konsystencji, często mieszając (ok. 45 minut). Dodać pektynę i gotować jeszcze ok. 5 minut.
Gorący dżem przełożyć do czystych, wyprażonych słoików i zakręcić. Odstawić na zakrętkach do całkowitego ostygnięcia.


***

Niebawem na straganach zagoszczą wiśnie. Już teraz proponuję przygotowanie wiśni w słodkim, czekoladowym syropie.


niedziela, 5 lipca 2009

Truskawkowe SernikoBrownies

Słonecznie. Słonecznie i gorąco :-)
Koty wygrzewają się na słońcu, leniwie wystawiając pyszczki i futro do słońca. Od czasu do czasu staram się je rozruszać, puszczając lusterkiem zajączki. Ale zaraz potem kładą się z powrotem na gorącym parapecie całkowicie oddając się słońcu :-)
My za to nie próżnujemy. Rowery już do nas dotarły, więc wybieramy aktywny wypoczynek, korzystając ze słońca, codziennie wypuszczamy się na krótsze czy dłuższe wycieczki ;-)

Mój piekarnik odpoczywa. A raczej odpoczywał, aż do wczoraj. Miał tydzień przerwy i nie chciałam dopuścić do jego rozleniwienia. I przy okazji swojego... chociaż desery nadal jemy, ale ostatnio w postaci raczej chłodzonej. Prym wiodą świeże owoce, domowe lody czy lekkie, owocowe koktajle.


Przepis pochodzi ze strony Nigelli Lawson, a ja skorzystałam z tego, który przetłumaczyła Liska na CinCin'ie :)
Wprowadziłam pewne zmiany, zamiast wciskać maliny w ciasto, wymieszałam mus truskawkowy z masą serową :-) I chociaż lubię słodkie wypieki to zmniejszyłam ilość cukru o 100g, a do masy serowej dodałam łyżkę mąki ziemniaczanej.

Truskawkowe SernikoBrownies

Masa czekoladowa
* 200g czekolady gorzkiej lub deserowej
* 200g miękkiego masła
* 200g cukru
* 3 duże jajka
* 100g mąki pszennej

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, odstawić do ostygnięcia.
Masło zmiksować z cukrem na gładką masę, miksując dodawać po jednym jajku, po dodaniu każdego masę dokładnie zmiksować. Dodając po trochu czekolady i mąki dokładnie miksować.

Masa serowo-truskawkowa
* 250g półtłustego twarogu (nie trzeba mielić)
* 100g cukru
* 2 jajka
* 200g zmiksowanych truskawek
* 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Twaróg zmiksować z cukrem, dodać pozostałe składniki i szybko połączyć.

Blachę 20x30 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

3/4 masy czekoladowej wyłożyć do przygotowanej blaszki, wylać masę serową. Wyłożyć resztę masy czekoladowej, lekko wymieszać patyczkiem.
Piec ok. 40 minut w temp. 170 stopni.
Upieczone ciasto ma być wilgotne. Studzić 10 minut w otwartym piekarniku, następnie wyjąć na blat.

piątek, 26 czerwca 2009

Pierogi z truskawkami


Lekkie, wakacyjne danie.
Warto przygotować, bo truskawki lada dzień się skończą. Można zrobić większą ilość i zamrozić, tak jak ja zrobiłam. Pierożki nic na tym nie ucierpiały ;-)

Smakują doskonale zarówno polane zasmażką z masła i tartej bułki, jak i kwaśną śmietaną. W obu wersjach koniecznie posypane cukrem!
;-)
Z podanych proporcji wychodzi ok. 50 sporych pierogów.



Pierogi z truskawkami
Ciasto:

* 500g mąki pszennej

* 1/2 łyżeczki soli
* ok. 200-250ml ciepłej wody

Nadzienie:
* truskawki
* cukier

Mąkę wymieszać z solą. Wlewając po trochu wody, wyrabiać ciasto. Zagniatać przez ok. 10 minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Przykryć ściereczką.
Duże truskawki przekroić na pół, małe pozostawić w całości.
Ciasto podzielić na 4-5 części, wałkować kolejno na placki (pozostałe części trzymając pod przykryciem). Szklanką wycinać kółka (po 2 na pieroga), na środku jednego kłaść truskawkę, posypać cukrem, zlepiać z drugim kółkiem, mocno dociskając brzegi.
Gotować w lekko osolonej wodzie ok. 3 minuty od wypłynięcia (zamrożone ok. 4-5 minut).

niedziela, 21 czerwca 2009

Maślane drożdżówki z truskawkami




Leniwy niedzielny poranek, jak w każdy weekend. Nieśpieszne śniadanie, kubek gorącej herbaty i pyszne maślane drożdżówki z truskawkami. Absolutnie obłędne.

To drożdżowe ciasto jest bardzo maślane, rozpływa się w ustach. Do tego nie jest pracochłonne, bardzo łatwo się zagniata, doskonale daje się wypełnić dowolnym słodkim nadzieniem.Wymaga tylko, aby wszystkie składniki miały jedną temperaturę.
Świetnie smakują maślane bułeczki "bez niczego" przygotowane z tego ciasta :-) Polecam.

Samo zagniatanie i lepienie bułeczek to poezja.
Wczorajszego wieczoru przygotowanie 15 słodkich bułek zajęło mi niecałe pół godziny, nie licząc czasu potrzebnego na wyrośnięcie ciasta i upieczenie :-) Nawet gdyby było potrzebne więcej czasu, to smak wynagrodzi wszystko ;-) I choć opis wydaje się długi, to uwierzcie mi, że bułeczki robi się błyskawicznie :)


Truskawki warto wymieszać z odrobiną mąki, która wchłonie powstający podczas pieczenia sok i zwiąże go, nadając konsystencję kisielu :-) Pyszne!

Bułeczki można posypać cukrem tak jak ja, można posypać kruszonką, polukrować, oprószyć cukrem pudrem, polać rozpuszczoną czekoladą... czego dusza zapragnie :-)


Maślane drożdżówki z truskawkami (15 szt.)

Ciasto drożdżowe
* ok. 250ml mleka
* 25g świeżych drożdży
* 100g cukru
* 650g mąki pszennej (+50g dodatkowo)
* 140g masła
* pół łyżeczki soli
* 1 jajko

Nadzienie z truskawek
* 400g truskawek
* 3 łyżki cukru
* 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Do pieczenia: blacha wyłożona papierem do pieczenia

Truskawki drobno pokroić, wymieszać z cukrem i mąką.

Mleko lekko podgrzać w garnuszku (dosłownie 10 sekund od postawienia na gazie), dodać drożdże, 20g cukru, 2 łyżki mąki i dokładnie wymieszać trzepaczką. Przykryć o odstawić na 30 minut, aż zaczyn zrobi się gęsty i puszysty.
Mąkę wymieszać z solą i pozostałym cukrem, dodać masło i ucierać, aż utworzą się drobne okruszki. Dodać cały zaczyn i jajko. Wyrobić miękkie, elastyczne ciasto (w razie potrzeby dosypywać po trochu dodatkowej mąki).
Przykryć, odstawić do wyrośnięcia na godzinę, w tym czasie zagniatając lekko ciasto co 20 minut.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 15 części, z każdej uformować kulkę, z której następnie formować placuszek (można rozwałkować). Na środek układać po czubatej łyżce nadzienia i formować bułeczkę sklejając ciasto pod spód.
Układać na przygotowanej blasze, przykryć folią na 15 minut.
Smarować roztrzepanym żółtkiem wymieszanym z 2 łyżkami mleka. Piec ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni.

wtorek, 16 czerwca 2009

Lody truskawkowo-cytrynowe


Szukam roweru. Ciężko mi idzie, nie mogę się zdecydować.
Jeżdżę, oglądam, przymierzam. Lubię ten etap "przed", kiedy czuję, że to prawie już, ale jeszcze nie.
Lubię wybierać sprzęty, akcesoria. Nienawidzę ubrań, to mnie męczy.


Tymczasem w przerwie jem lody. Tym razem waniliowe, z mleka i jajek. Upstrzone waniliowymi kropkami, smakują i pachną obłędnie. Ale o nich później...

Teraz proponuję truskawkowe. Z tłustej, słodkiej śmietanki, świeżych jaj i truskawek.
Jajka można zastąpić tłustym serkiem, np. mascarpone, jeśli ktoś surowych jaj się boi. My nie... więc moje lody są z jajek. Słodkie, prawie kremowe, smakują i pachną truskawkowo.
Pyszne, choć przygotowane bez użycia maszyny do lodów.

Prawdziwe lody truskawkowe. Z dodatkiem skórki cytrynowej i soku z tejże, która doskonale uzupełnia i "wyciąga" smak truskawek. Powoduje, że jest on wyraźniejszy, coś w tym jest :-)

Wracam do poszukiwań... ;-)


Lody truskawkowe (ok. 1300ml lodów)
* 600g truskawek
* 8 łyżek cukru
* 3 jajka
* 250g słodkiej śmietanki 30 lub 36%
* 2 łyżki soku z cytryny
* skórka otarta z połowy cytryny
* 250g mleka (można zastąpić śmietanką)

Truskawki zmiksować blenderem (lub rozgnieść widelcem) z 4 łyżkami cukru i cytryną.
Śmietankę ubić na sztywno. Jajka utrzeć na jasną pianę z pozostałym cukrem.
Wszystkie składniki połączyć, dodać mleko, ew. dosłodzić cukrem pudrem.
Masę wstawić do zamrażalnika, mieszać co godzinę aby rozbić igiełki lodu. Gdyby lody zastygły za bardzo, można zmiksować i ponownie wstawić do zamrażalnika.

Gotowe są po ok. 24 godzinach.

sobota, 6 czerwca 2009

Jogurtowa pianka straciatella z musem truskawkowym.

Doczekaliśmy się truskawek, od poniedziałku codziennie zajadamy się nimi w ilościach wprost niewyobrażalnych. W postaci pierwotnej, w formie koktajli, musów, deserów, serników na zimno i pieczonych...


Bardzo delikatny deser, o piankowej konsystencji. Waniliowy z ziarenkami wanilii i kawałkami gorzkiej czekolady. Chrupiący spód z ciasteczek maślanych, przykryty puszystą masą z serka śmietankowego i jogurtu naturalnego, z dodatkiem czekolady. Na to warstwa lekko kwaśnego musu truskawkowego. Czekolada świetnie współgra z masą, przyjemnie chrupie w zębach, przełamując delikatną strukturę całego deseru :-)

Bazą do tego deseru jest kremowy serek śmietankowy i jogurt naturalny. Składniki ubijałam dość długo, dzięki czemu udało mi się uzyskać niezwykle lekką i delikatną konsystencję masy serowo-jogurtowej. Warstwa truskawkowa również jest bardzo lekka i delikatna :-)


Najlepiej smakuje wyjęty z lodówki 1-2 godziny przed podaniem. Lekko ogrzany wprost rozpływa się w ustach...

Truskawki można zastąpić dowolnymi miękkimi owocami: malinami, jagodami czy borówkami.


Deser można przygotować w jednej tortownicy (22 cm średnicy) lub, tak jak ja, w pucharkach.

Deser straciatella (8 porcji)

Spód
* 150g maślanych herbatników
* 60g masła

Herbatniki drobno pokruszyć (w malakserze lub wałkiem), masło roztopić. Wymieszać składniki w misce, wyłożyć na dno pucharków lub szklaneczek, lekko dociskając.

Masa straciatella
* 20g żelatyny w proszku
* 50ml mleka
* 400g dowolnego kremowego serka śmietankowego
* 500g jogurtu naturalnego
* 5-6 łyżek cukru pudru
* ziarenka z jednej laski wanilii
* 70g czekolady, posiekanej

Żelatynę rozpuścić w gorącym mleku, odstawić do ostygnięcia.
Serek, jogurt, cukier i wanilię włożyć do miski, ubijać mikserem (ok. 5 minut) lub trzepaczką rózgą (ok. 10-15 minut), aż masa będzie lekka i bardzo puszysta. Dodać żelatynę i dokładnie połączyć. Wsypać czekoladę i wymieszać. Wlać do pucharków z warstwą ciasteczkową, wstawić do lodówki na ok. 1-2 godziny do zastygnięcia.

Mus truskawkowy
* 10g żelatyny w proszku
* 50ml gorącej wody
* 500g truskawek
* sok z połowy cytryny
* 2 łyżki cukru

Żelatynę rozpuścić w wodzie. Truskawki z cukrem zmiksować blenderem na mus, wlać do rondelka, dodać sok z cytryny i żelatynę i podgrzewać ok. 3-4 minuty ciągle miksując blenderem. Nie dopuścić do zagotowania. Wystudzić, wylać na zastygniętą masę serową.
Wstawić do lodówki do zastygnięcia.