
Mój najlepszy sernik na zimno. Delikatny, kremowy, rozpływa się w ustach.
Nieprzesadnie słodki, lekko kwaśny.
Truskawki można zastąpić dowolnymi owocami. Niech to będzie przepis na całe lato.
Poza sezonem można wykorzystać pasteryzowany mus truskawkowy - sernik będzie równie doskonały! A miłośnicy porzeczek mogą przygotować sernik z wykorzystaniem przecieru z czarnych porzeczek.
Gorąco polecam również pozostałe przepisy z truskawkami w roli głównej. Wszak sezon trwa tak krótko ;-)
(proporcje na tortownicę o średnicy 22-24 cm)
30g żelatyny + 100 ml mleka
2 jajka, osobno białka i żółtka
200ml śmietanki kremówki 30%
150g cukru
400g serka homogenizowanego naturalnego
300g musu z truskawek
sok i skórka otarta z połowy cytryny
250g całych truskawek
Dodatkowo: truskawki do ozdoby.
Tortownicę wyłożyć folią spożywczą. Na spód można upiec ulubiony spód biszkoptowy (ew. wyłożyć biszkopty) lub kruche ciasto.
Żelatynę wsypać do małego garnuszka, wlać mleko i wymieszać. Odstawić na 5 minut żeby napęczniała, po czym na małym ogniu podgrzewać stale mieszając, aż żelatyna się rozpuści. Nie dopuścić do zagotowania.
Białka ubić z 50g cukru na sztywną, lśniącą masę.
Śmietankę ubić na sztywno z 50g cukru.
Żółtka ubić w dużej misce z 50g cukru na puszysty, jasny krem. Dodać serek i żelatynę, zmiksować.
Do masy serowej dodawać po trochu mus truskawkowy wymieszany z cytryną. Na koniec delikatnie wmieszać ubite białka i ubitą śmietankę.
Wyłożyć do tortownicy, powciskać truskawki. Wstawić do lodówki na minimum 5-6 godzin. Przed podaniem udekorować truskawkami.
Smacznego.
































