Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 lipca 2010

Bułki z dziurką. I z sezamem.



Bułki pszenne na kształt bajgli czy obwarzanków. Z tą różnicą, że nie są obgotowywane.
Z wierzchu złota, chrupiąca skórka, wewnątrz elastyczny, jasny miękisz.
Wypiek dla miłośników jasnego pieczywa.
Bułki posypałam sezamem, który można zastąpić dowolną posypką - makiem, solą, kminkiem, ziołami czy tartym serem. I od tego będzie zależny ich smak i zapach. Z sezamem jest nieziemski :-)
Smakują znakomicie ze wszystkimi dodatkami. Dziś na śniadanie jednego zjadłam grubo posmarowanego masłem. Reszta z dżemem lub serem, wyborne.

Ciasto jest bardzo elastyczne i bardzo przyjemne w obróbce. Bułki robi się bardzo szybko, ciasto bardzo ładnie wyrasta, nie może się nie udać. Oczywiście można im nadać inny kształt ;-)



Proporcje na 4 bardzo duże lub 6 mniejszych bułek.

Bułki z dziurką

* 7 g świeżych drożdży lub 3 g suszonych
* 150 ml wody
* 250 g mąki pszennej (u mnie typ 650)
* 1/2 łyżeczki soli
* 1 łyżka oleju
* sezam lub inna posypka

Drożdże rozpuścić w wodzie, dodać do mąki wymieszanej z solą i zagnieść gładkie ciasto (ok. 10 minut). Na koniec wyrabiania dodać olej i jeszcze chwilę zagniatać.
Ciasto przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 4-6 części, z każdej uformować wałeczek o długości ok. 25 cm i utworzyć kółka, zlepiając końce.
Bułki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, lekko spryskać wodą (lub posmarować za pomocą pędzelka) i posypać sezamem. Przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na ok. 40 minut.
Piec w temp. 220 stopni przez ok. 15 minut, do zarumienienia.
Wystudzone bułki można zamrozić.

niedziela, 20 czerwca 2010

Bułeczki kukurydziane na miodzie



Delikatne drożdżowe bułeczki z dodatkiem mąki kukurydzianej. Z miękką, omączoną skórką. Najsmaczniejsze zaraz po upieczeniu, idealne do zamrożenia.
Ciasto na bułeczki jest bardzo plastyczne i doskonale wyrasta przy użyciu niewielkiej ilości drożdży. Dzięki temu otrzymujemy niezwykle lekkie i delikatne pieczywo. Smaczne zarówno ze słodkimi dodatkami, jak i z rybą, plasterkiem żółtego sera czy twarożkiem.
Bułeczki przed pieczeniem można obtoczyć w mące kukurydzianej lub zrezygnować z tego.

Przepis, na którym się wzorowałam pochodzi z książki "Vademecum domowego wypieku pieczywa" (autorzy Goran Soredin i George Strachal)
, podobnie jak na francuskie bułeczki śniadaniowe. Kolejny, z którego jestem zadowolona.
Zmieniłam nieco proporcje mąki pszennej i kukurydzianej na korzyść tej drugiej i zastąpiłam mąkę z owoców głogu mąką kukurydzianą.


Bułki kukurydziane na miodzie
(18 małych lub 10-12 dużych bułek)


Rozczyn
* 15 g świeżych drożdży
* 320 ml wody
* 150 g mąki kukurydzianej
* 150 g mąki pszennej (typ 450-650)

Drożdże rozpuścić w wodzie i dodać mąkę. Wymieszać i zostawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut.

Ciasto
* cały rozczyn
* 60 g miodu
* 250 g mąki pszennej
* 70 g mąki kukurydzianej
* 10 g soli
* 50 ml oleju

Wymieszać rozczyn z miodem, dodać pozostałe składniki i zagnieść gładkie, elastyczne ciasto (ok. 10 minut).
Włożyć do natłuszczonej miski, przykryć i zostawić do wyrośnięcia, aż podwoi objętość (ok. 40 minut).
Ciasto podzielić na 10-18 części i uformować bułeczki. Obtoczyć w mące kukurydzianej (lub pszennej), ułożyć na blasze, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia, aż urosną ponad dwukrotnie (ok. 40 minut).
Piec w temp. 200 stopni przez 10-15 minut (w zależności od wielkości).
Po wystudzeniu można zamrozić.


środa, 16 czerwca 2010

Najłatwiejsze bułki pszenno-żytnie


To jedne z najłatwiejszych i najsmaczniejszych bułeczek. Z cienką, chrupiącą skórką i miękkim miąższem.
Bez wymyślnych składników, tylko mąka, sól, woda i drożdże. Bez jajek, bez mleka, bez masła, bez cukru. Ciasto bardzo dobrze się wyrabia, jest miękkie i bardzo plastyczne.
Bułki są smaczne również następnego dnia po upieczeniu. Oczywiście można zamrozić :-)




Bułeczki pszenno-żytnie

(10 bułek)

* 400 g mąki pszennej
* 100 g mąki żytniej typ 1400
(może być innego typu, np. 700)
* 300 ml wody

* 10 g świeżych drożdży
* 1 łyżeczka soli


W misce wymieszać 100 ml wody i drożdże, dodać 2 łyżki mąki pszennej. Odstawić na 10-15 minut, aż na powierzchni mieszaniny pojawią się bąble.
Dodać pozostałe składniki i wyrobić gładkie, miękkie ciasto.
Przykryć miskę folią lub ściereczką i odstawić na 1 godzinę do wyrośnięcia (ciasto urośnie ponad dwukrotnie).

Podzielić ciasto na 10 części i uformować bułeczki.
Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia, aż bułeczki podwoją objętość (ok. 40 minut).
Piec 12-15 minut w temp. 200 stopni.

wtorek, 1 czerwca 2010

Francuskie bułeczki śniadaniowe


Kiedy tylko przeczytałam przepis na te bułki, wiedziałam czego się spodziewać.
Oczekiwałam, że będą niezwykle puszyste, lekkie, takie nic_nie_ważące, z delikatnie chrupiącą skórką, :-)
I nie zawiodłam się.
Upiekłam bułki, które są najlżejszymi jakie kiedykolwiek miałam przyjemność jeść.
I choć nie jestem zwolenniczką takiego bardzo lekkiego pieczywa (wolę żytnie lub mieszane), to te bułeczki mnie urzekły. Uwielbiam w pieczywie omączoną skórkę.
Zdecydowanie warte powtarzania :-)

Oczywiście można mrozić :-)


W stosunku do oryginalnego przepisu zmniejszyłam ilość drożdży z 20 g do 10 g (staram się używać drożdży jak najmniej się da) i zostawiłam ciasto do wyrośnięcia w lodówce na całą noc (wg przepisu powinno wyrastać 10 minut).


Przepis z książki "Vademecum domowego wypieku pieczywa"



Francuskie bułeczki śniadaniowe
(18 sztuk)

Rozczyn

* 12 g świeżych drożdży lub 4 g drożdży instant
* 400 g wody
* 300 g mąki pszennej (u mnie typ 650)

Drożdże rozpuścić w wodzie i wymieszać z mąką. Pozostawić rozczyn na ok. 30 minut, aż zacznie fermentować.

Ciasto

* cały rozczyn
* 400 g mąki pszennej (j.w.)
* 10 g soli
* 20 g cukru
* 50 g miękkiego masła
* mąka do obtoczenia

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać i zagnieść gładkie ciasto, na końcu dodając masło.
Miskę przykryć i pozostawić ciasto do wyrośnięcia, aż podwoi objętość (ok. 1,5 godziny w temp. pokojowej lub 8-12 godzin w lodówce).
Wyrośnięte ciasto podzielić na 18 części (jeżeli wyrastało w lodówce, to każdą część ogrzać ugniatając chwilę w dłoniach) i uformować bułeczki.
Każdą obtoczyć w mące, ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia, aż podwoją objętość (ok. 40-60 minut).
Piec w temp. 190 stopni przez ok. 10-12 minut.

piątek, 28 maja 2010

Bułeczki owsiane na jogurcie


Lekkie i puszyste bułeczki z dodatkiem zmielonych płatków owsianych.
Z miękką skórką posypaną płatkami owsianymi. Wnętrze mają neutralne, więc pasują do wszystkiego.
Ciasto łatwo się wyrabia i dobrze formuje. Upieczone bułeczki można zamrozić.

Tym razem nie formowałam okrągłych bułek, tylko rozwałkowałam ciasto i pokroiłam na prostokąty (ciasto drożdżowe kroimy ruchem w dół przyciskając nóż do dołu, nigdy ruchem piłującym).
To dobra metoda dla wszystkich, którzy z formowaniem mają mniejsze lub większe problemy. I robi się to naprawdę szybko!


Bułeczki owsiane
(8 szt.)

* 300 g mąki pszennej
* 100 g mąki owsianej lub zmielonych płatków owsianych
* 50 g płatków owsianych
* 110 g jogurtu naturalnego
* 110 g wody
* 12 g świeżych drożdży lub 4 g drożdży instant
* 1 łyżeczka cukru
* 1 łyżeczka soli

Na wierzch: mleko i płatki owsiane

W misce wymieszać obie mąki i płatki owsiane.
W kubku wymieszać maślankę z drożdżami i cukrem. Wlać do miski z mąką, dodać wodę i odstawić na 30 minut.
Dodać sól i wyrobić gładkie ciasto. Przykryć miskę ściereczką i odstawić, aż ciasto podwoi objętość (ok. 1-1,5 godziny).
Wyrośnięte ciasto rozwałkować na prostokąt ok. 20x30 cm (grubość ok. 1 cm).
Pokroić na 8 części i przenieść bułki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę.
Posmarować mlekiem i posypać płatkami. Piec 15 minut w temp. 180 stopni.

piątek, 21 maja 2010

Bułeczki (lub rogaliki) z maślaną skórką. Na jogurcie.



Delikatne, bardzo puszyste, z miękką maślaną skórką. Smaczne również drugiego dnia po upieczeniu.
Pieczone przeze mnie wielokrotnie, ostatnio to ulubione bułeczki mojego narzeczonego :-)
Mogą przybierać różne kształty. Piekłam je w formie rogalików, paluchów (dodatkowo posypywałam makiem) czy malutkich okrągłych bułeczek, jak te ostatnio.

Zagniecione ciasto można zostawić do wyrośnięcia na blacie kuchennym na 1,5 godziny lub wstawić do lodówki na ok. 8-10 godzin.
- jeśli ciasto wyrasta na blacie wystarczy miskę przykryć kuchenną ściereczką;
z wyrośniętego ciasta uformować bułeczki i zostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę.
- jeżeli ciasto ma wyrastać w niskiej temperaturze w lodówce, to miskę należy szczelnie owinąć folią (najlepiej włożyć do dużej foliowej torby i szczelnie zawinąć); uformowane bułeczki powinny wyrastać ok. 2-3 godziny.

Z podanych proporcji można upiec 12 małych lub 8 większych bułeczek.
Żeby upiec rogaliki ciasto należy rozwałkować na okrąg o średnicy ok. 25 cm i podzielić na 8 trójkątów. Każdy z nich zwinąć tak jak na zdjęciach, które zamieściłam w poście o rogalikach z makiem.


Upieczone bułeczki można mrozić.
Rozmrażanie: wieczorem wyjąć bułeczki na blat (w woreczku), zostawić do rozmrożenia.



Bułeczki z maślaną skórką
(12 małych lub 8 większych)

* 450 g mąki pszennej
* 1 łyżeczka soli
* 130 g jogurtu naturalnego
* 15 g świeżych drożdży lub 5 g drożdży instant
* 1 łyżeczka cukru
* 130 g wody
* 2 łyżki oliwy

Do posmarowania: 2 łyżki rozpuszczonego masła

W misce wymieszać mąkę z solą.
W kubku wymieszać jogurt z drożdżami i cukrem, wlać do mąki, dodać wodę i oliwę, odstawić na 20 minut.
Zagnieść gładkie, miękkie ciasto (ok. 7-8 minut).
Przykryć i zostawić do wyrośnięcia (wg informacji wyżej).
Uformować bułeczki lub rogale, ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Przykryć czystą ściereczką, zostawić do wyrośnięcia.
Wyrośnięte bułeczki posmarować rozpuszczonym masłem, piec 12-15 minut w temp. 180 stopni.

środa, 12 maja 2010

Paluchy pszenne z otrębami i makiem.



Raz ciepło, raz zimno.
Zarazem słonecznie i deszczowo. Pogoda nie może się zdecydować.
Najchętniej zaszywam się w mojej małej kuchni i piekę bułeczki.
Nie ma dla mnie znaczenia, że nie zjadam ich tyle ile bym chciała.
Liczy się, że sprawiam przyjemność najbliższym.

Bułeczki z otrębami i makiem są lekkie, bardzo puszyste. Skórkę maję chrupiącą krótko po upieczeniu, ale długo zachowują świeżość. Smaczne na drugi czy nawet trzeci dzień.
Upieczone i ostudzone można mrozić, później tylko wieczorem wyjąć na blat, a rano zajadać się ze smakiem.
Żeby podnieść walory smakowe, rozmrożone bułeczki wkładam na 10 minut do piekarnika rozgrzanego do 100 stopni. Dzięki temu skórka na powrót jest chrupiąca, a wnętrze bardzo aromatyczne.

Przepis na te bułeczki jest prosty, ciasto przyjemne w obróbce, a pracy tyle co wcale :-)

Gorąco polecam!


Paluchy pszenne z otrębami i makiem
(8-10 bułek)

* 15g świeżych drożdży
* 1/2 łyżeczki cukru
* 170 ml maślanki lub kefiru

* 420g mąki pszennej
* 50g otrąb (pszenne, żytnie, orkiszowe)
* 1 łyżeczka soli
* 2 łyżki maku

* 100 ml wody
* 3 łyżki oliwy

Na wierzch
* mleko
* mak

W kubku wymieszać drożdże w cukrem i maślanką.
W misce wymieszać mąkę, otręby, sól i mak. Zrobić dołek, wlać maślankę z drożdżami i wodę.
Odstawić na 15 minut.
Dodać oliwę i wyrobić gładkie, miękkie ciasto (ręcznie lub mikserem z hakami, ok. 5-10 minut).
Miskę przykryć folią i odstawić, aż ciasto podwoi objętość (ok. 1 godz.).
Wyrośnięte ciasto podzielić na 8-10 części, lekko natłuszczonymi dłońmi uformować kulki, rozpłaszczyć i zwinąć w rulon formując bułeczki.
Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić na 40-50 minut do wyrośnięcia.
Posmarować mlekiem i posypać makiem.
Bułki piec ok. 15 minut w temp. 180 stopni.

czwartek, 15 kwietnia 2010

Pszenne bułki kanapkowe. Na maślance.



Proste pszenne bułki na maślance. Z miękką skórką i puszystym wnętrzem.
Posypane sezamem, siemieniem lnianym lub makiem. Albo bez niczego. Jak kto lubi ;-)
Idealne na drugie śniadanie, jako kanapka do pracy z sałatą i plasterkiem wędliny.
Robi się je bardzo prosto, ciasto jest miękkie, dobrze się wałkuje, ładnie formuje.
Maślankę można zastąpić kefirem, a mleko wodą, bułki wyjdą równie dobre :-)

Bułeczki zachowują świeżość 2 dni, można je zamrażać.



Bułki pszenne na maślance
12 bułek

* 500g mąki pszennej
* 160g maślanki
* 160g mleka (można zastąpić wodą)
* 12g świeżych drożdży
* 1 jajko
* 1 łyżeczka cukru
* 1 łyżeczka soli

W misce połączyć mąkę z solą, zrobić dołek.
Maślankę, mleko, drożdże i cukier wymieszać i wlać do mąki, zostawić na 20 minut.
Dodać jajko i wyrobić miękkie ciasto (ręcznie ok. 12 minut, mikserem ok. 6-7 minut).
Miskę z ciastem przykryć folią i odstawić, aż ciasto podwoi objętość (ok. 60 minut).
Na lekko posypanym maka blacie rozwałkować ciasto na okrąg o średnicy ok. 35 cm, przenieść na blachę do pieczenia i podzielić na 12 trójkątnych bułeczek.
Przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut.
Posmarować odrobiną maślanki i posypać ziarnami, piec 15-20 minut w temp. 180 stopni, do zrumienienia.

czwartek, 25 lutego 2010

Serek fromage z czerwoną cebulą i natką pietruszki.



Kto jeszcze nie jadł, niech spróbuje.
Pyszny twarożek w połączeniu z masłem, doprawiony pieprzem, posiekana czerwona cebulką i natka pietruszki, na kromkach chleba graham... przepyszny.
W domu robię różne wersje - z ziołami (świeżymy i suszonymi), z czosnkiem, z papryką, ze szczypiorkiem.
Można przygotować większa ilość i przez kilka dni przechowywać w lodówce.
Najlepiej przygotować dzień przed jedzeniem, żeby smaki połączyły się i stworzyły spójną całość.

Smacznego.

Serek fromage z czerwoną cebulką

* 150g twarogu
* 70g bardzo miękkiego masła
* 2 łyżeczki śmietany
* pół małej czerwonej cebulki, drobno posiekanej
* łyżeczka drobno posiekanej natki pietruszki
* sól i świeżo zmielony (koniecznie) czarny pieprz

Wszystkie składniki wymieszać w miseczce i dokładnie połączyć ugniatając widelcem.
Doprawić solą i pieprzem (wsypuje ok. 1 łyżeczki pieprzu).
Przykryć folią i odstawić do lodówki.

piątek, 29 stycznia 2010

Cornish Saffron Cake. Szafranowe ciasto z Kornwalii.


Dni Kuchni Brytyjskiej trwają w najlepsze. Przewodzi im sama Tatter, mieszkanka Wysp.
Jak wiele propozycji sama już przedstawiła, można zobaczyć na jej blogu, Palce Lizać!.
Trudno oprzeć się tym wszystkim daniom, które przygotowuje. Sycące zupy, "pies" czyli pyszne zapiekanki, pasty do chleba i w końcu deser - Treacle tart. Koniecznie do wypróbowania! :)

Ja proponuję pyszne ciasto z Kornwalii. Ciasto z dodatkiem szafranu. Gęsto upstrzone słodkimi rodzynkami i skórką cytrynową (użyłam skórki, którą sama przygotowałam).
Maślane, dość ciężkie, a jednocześnie miękkie i rozpływające się w ustach.
Świetne z masłem i konfiturą morelową!

Kilka słów o samym szafranie: jest bodaj jedyną przyprawą, która dodana w niewielkiej ilości nadaje potrawie kolor, smak (lekko gorzkawy) i zapach (silny korzenny). Dodany bez umiaru zamiast nadać potrawie smaku, zepsuje ją całkowicie.
Szafran jest najcenniejszą przyprawą na świecie. Te czerwonopomarańczowe nitki powstają z wysuszonych kwiatów krokusa, których potrzeba nawet 200-300 tys., aby uzyskać 1 kg przyprawy. To doskonale tłumaczy wyjątkowość szafranu, jego cenę i dlaczego już w starożytności był synonimem luksusu.
Jest niezastąpionym składnikiem potraw z ryżu i słodyczy, wykorzystywany w kuchni orientalnej i śródziemnomorskiej.
Najcenniejsze zbiory pozyskuje się z upraw w Hiszpanii, hoduje się go także w Turcji, Grecji i w Iranie.
Należy wystrzegać się przypraw w proszku, które często poza nazwą z szafranem nie mają nic wspólnego. Przyrządzane z nagietka lekarskiego czy suszonych wodorostów, z dodatkiem kurkumy i olejków zapachowych, znacznie odbiegają jakością od oryginału.



Szafranowe ciasto z Kornwalii

przepis pochodzi z "Kuchni bez tajemnic" (cz. Europa), z moimi zmianami.
składniki na formę ok. 25x10 cm lub tortownicę o śr. 20 cm (wyłożyć papierem do pieczenia)

* 500g mąki pszennej
* 80g cukru
* pół łyżeczki soli
* 15g świeżych drożdży
* 200ml mleka
* 1 jajko
* 175g masła, bardzo miękkiego
* 200g rodzynek
* 100g posiekanych skórek owocowych
* 1/2 łyżeczki szafranu

Drożdże wymieszać z mlekiem i połową cukru, dodać 3 łyżki mąki, wymieszać i odstawić. Szafran zalać w miseczce 2 łyżkami wrzątku.
W misce wymieszać mąkę z pozostałym cukrem i solą, dodać jajko, wlać drożdże, i zagniatać ciasto dodając po trochu masła (wyrabiałam mikserem). Kiedy będzie gładkie, dodać rodzynki, skórki owocowe i szafran. Dokładnie wszystko zagnieść.
Miskę przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce na 90 minut.
Wyrośnięte ciasto ponownie krótko zagnieść, przełożyć do formy.
Przykryć folią i odstawić do ponownego wyrośnięcia na 90 minut.
Piec 1 godzinę w temp. 180 stopni (gdyby się rumieniło zbyt mocno, przykryć folią aluminiową).
Upieczone ciasto po 10 minutach ostrożnie wyjąć z formy i ostudzić na kratce.




niedziela, 24 stycznia 2010

Brioszki na jogurcie.


Po Makowym Weekendzie z okazji którego upiekłam drożdżowe rogaliki z makiem, cały kończący się tydzień upływa na forum CinCin pod znakiem kuchni francuskiej.
Przez cały tydzień pojawiały się nowe, bardzo apetyczne potrawy, upichcone przez uczestniczki zabawy.
Pojawiły się pyszne, rozgrzewające zupy, quiche, dania mięsne, przepisy na potrawy z ryb, sałaty, sałatki, a na deser mnóstwo słodkich potraw. Gofry, tarty, croissanty i brioszki :-)

Wczoraj upiekłam, a na dzisiejsze śniadanie zjedliśmy pyszne, pachnące bułeczki. Jako dodatek jedynie odrobina miodu i szklanka mleka.







Brioszki na jogurcie
12 dużych bułek

* 550g mąki pszennej typ 450
* 15g świeżych drożdży
* 120 ml mleka
* 130 ml jogurtu naturalnego (ew. maślanki lub kefiru)
* 2 duże jajka (lub 2 małe i 1 żółtko)
* 60g cukru
* 80g rozpuszczonego i ostudzonego masła
* 5g (1 łyżeczka) soli
* 1 białko + 2 łyżki mleka do posmarowania

Do pieczenia: blacha wyłożona papierem do pieczenia lub forma do mufinek z 12 wgłębieniami o śr. ok. 6 cm.

Starter
Drożdże i 2 łyżeczki cukru zalać lekko ciepłym mlekiem, dodać 100g mąki i wymieszać na gładką masę. Przykryć i zostawić na 30 minut do wyrośnięcia.

Przygotowanie ciasta
W misce zmiksować jajka z cukrem, dodać jogurt, wyrośnięty starter i dosypując mąkę wyrabiać ciasto. Na koniec dodać rozpuszczone masło i sól, przez 15 minut wyrabiać gładkie, lekko klejące ciasto.
Włożyć do miski, przykryć folią i zostawić do wyrośnięcia na 2 godziny.

Formowanie bułeczek i pieczenie
Wyrośnięte ciasto podzielić na 12 części po 80g każda, następnie z każdej części oderwać po małym, ok. 10g kawałku ciasta.
Większe kawałki lekko naoliwionymi dłońmi formować w okrągłe bułeczki, układać na blasze lub w formie do mufinek, dokleić po małej kulce u góry. Blachę przykryć folią lub zawinąć w dużą foliową torbę i zostawić do wyrośnięcia na 60 minut. Posmarować białkiem roztrzepanym z mlekiem.
Piec w temp. 180 stopni przez 15-20 minut, do zrumienienia.

środa, 20 stycznia 2010

Paluchy pszenne z siemieniem lnianym. Twarożek ze szczypiorkiem.


Zauważam ostatnio, że mój blog przeistacza się powoli (całkowicie nieświadomie) w blog piekarniczo-cukierniczy... ciasta, ciastka i ciasteczka, chleby i bułki. Ukryć się nie da, że to jest to co przygotowane wieczorem może poczekać na lepsze światło dnia następnego. Makaron z sosem czy inny gorący obiad raczej nie. ;-)
Bo jak tu robić zdjęcia kiedy za oknem ciemno. Ciemno zanim wyjdę do pracy, ciemno kiedy wracam. I choć pracuję w ludzkich godzinach, to światło nie zaczeka. :-)
Pozostają weekendy. Ale te z kolei spędzamy dość aktywnie i poza domem, więc moje plany przygotowania apetycznego obiadu biorą w łeb. Tzn.przygotowuję obiady, ale szkoda mi czasu na szykowanie się do fotografowania...

Póki co pozostają mi ciasta, ciasteczka i pieczywo. Dzielę się więc przepisami na to, co pozostaje w zasięgu mojego aparatu. ;-)

Zachęcam do upieczenia pysznych, neutralnych w smaku bułek, które doskonale nadają się do zamrożenia, a po rozmrożeniu pozostają świeże.
Świetne na kanapki do pracy, pyszne z twarożkiem ze szczypiorkiem.


Paluchy pszenne z siemieniem lnianym
(10 dużych bułek)

* 600g mąki pszennej typ 650
* 2 łyżeczki soli

* 2 łyżki siemienia lnianego
* 10g świeżych drożdży
* 350 ml wody
* 1 łyżeczka cukru

Mąkę z solą i siemieniem wymieszać w misce. Drożdże rozpuścić w wodzie z cukrem, dodać do mąki i wymieszać. Ciasto przenieść na stolnicę i wyrobić gładkie, elastyczne ciasto.
Ciasto przełożyć do lekko natłuszczonej miski, przykryć folią i zostawić do wyrośnięcia na 60 minut.
Wyrośnięte ciasto lekko odpowietrzyć, podzielić na 10 części (każda po ok. 100g).
Z każdej części uformować prostokątny placek, zwinąć w rulon tworząc bułeczkę. Miejsce złączenia skleić lekko ściskając ciasto w tym miejscu. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć folią, zostawić do wyrośnięcia na ok. 60 minut.
Piec 15-20 minut w temp. 200 stopni.
Studzić na kratce.


Twarożek ze szczypiorkiem

* 250g twarogu
* 100-120g kwaśnej śmietany (5-6 łyżek)
* drobno posiekany szczypiorek (u mnie pół pęczka dymki wraz z 1 drobno posiekaną cebulką)
* sól i świeżo zmielony czarny pieprz

Twaróg rozgnieść widelcem (lub przetrzeć przez sito), dodać śmietanę i szczypiorek. Ugniatać widelcem, aż masa będzie dość gładka, dodać szczypiorek oraz sól i pieprz do smaku (ja dodaję 1/2 łyżeczki soli i ok. 1 pełną łyżeczkę pieprzu). Dokładnie wymieszać.
W lodówce można przechowywać ok. 2-3 dni.

piątek, 13 listopada 2009

Chleb pszenno-żytni z orzechami włoskimi i siemieniem lnianym


Po wielu bardziej lub mniej udanych próbach z zakwasem postanowiłam!
Nie będę już więcej się męczyła. W imię czego? Przecież skoro smakują nam chleby na drożdżach, to widocznie jest jakiś znak.
Po dłuższym czasie niepieczenia, ostatnio piekę chleb co najmniej dwa razy w tygodniu.

Tym razem na tapecie jest pieczywo z formy. Bez konieczności formowania bochenków, zawsze wyrośnięte i z chrupiącą skórką. Takie jak lubimy.

Ostatnio upieczony bochenek zawiera orzechy włoskie i siemię lniane.
Przepis na ten przepyszny chleb podała Małgosia w ramach 51. odcinka Weekendowej Piekarni, który zbiega się z Orzechowym Tygodniem. Połączenie doskonałe, więc nie mogłam nie skorzystać :-)

Chleb jest pyszny!
Z chrupiącą skórką (widać na zdjęciu :-) ) i miękkim, lekko wilgotnym wnętrzem.

Zmieniłam nieco :-) proporcje i sposób wykonania, ale z efektu jestem zadowolona.
Poniżej podaję przepis z moimi zmianami, a po oryginał zapraszam do Małgosi i do Zorry.

Małgosiu, dziękuję za przepis.


Chleb z orzechami włoskimi
1 duży bochenek

* 15 g świeżych drożdży
* 2 płaskie łyżeczki cukru
* ok. 500 g letniej wody
* 550 g białej mąki pszennej
* 200 g mąki żytniej razowej
* 1 ugotowany ziemniak (+/- 200g) – dobrze rozgnieciony
* 2 płaskie łyżeczki soli
* 3 łyżki siemienia lnianego
* 100 g orzechów włoskich, grubo pokrojonych

Drożdże rozpuścić w wodzie z cukrem.
Obie mąki i ziemniaka włożyć do miski. Wlać drożdże, wyrabiać ciasto ok. 4 min. na niskich obrotach miksera. Dodać sól i siemię, wyrabiać kolejne 4 min. Dodać orzechy i krótko zagnieść.
Miskę przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę. W połowie wyrastania odgazować ciasto i złożyć na pół.
Uformować ciasto w podłużny bochenek, włożyć do formy (u mnie 27x11 cm) wysmarowanej tłuszczem i wysypanej otrębami. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 45 minut (powinno wypełnić foremkę w 2/3 wysokości).
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do temp. 240 stopni, piec 10 minut.
Obniżyć temperaturę do 220 stopni i piec kolejne 10 min.
Zredukować temperaturę do 200 stopni i w niej piec jeszcze ok. 30 minut.
Wyjąc chleb z formy (postukany od spodu powinien wydawać głuchy odgłos), studzić na kratce.



wtorek, 23 czerwca 2009

Jagodzianki


Pierwsze świeże jagody w tym roku...
Pierwsze jagodzianki...
Pierwszy kęs...
Doskonały smak...

Nie pamiętam już kiedy ostatni raz jadłam jagodzianki. Dlatego doznania smakowe i radość z jedzenia była zwielokrotniona.
Ciasto drożdżowe jest delikatne, miękkie i lekko maślane. W sam raz :-)

Tak jak w przypadku maślanych drożdżówek z truskawkami, jagodzianki można przed pieczeniem posypać kruszonką lub cukrem.

I postanowione - niebawem sama wybiorę się na jagodowe zbiory ;-)



Jagodzianki (12 szt.)

Ciasto
* 500g mąki pszennej typ 450-500
* 15g świeżych drożdży
* 200ml ciepłego mleka
* 80g cukru
* 70g miękkiego masła
* szczypta soli
* 1 jajko i 1 żółtko (roztrzepane, odłożyć 3 łyżki)

Jagodowe nadzienie
* 300g jagód
* 5-6 łyżek cukru
* łyżeczka mąki ziemniaczanej

Drożdże rozczynić w mleku z 2 łyżkami cukru i 2 łyżkami mąki. Odstawić na 15 minut.
Mąkę wymieszać z solą i pozostałym cukrem, dodać zaczyn i jajka. Wyrobić miękkie, gładkie ciasto pod koniec wyrabiania dodając masło.
Ciasto przykryć i odstawić na 40-50 minut do podwojenia objętości.
Składniki nadzienia wymieszać (lepiej żeby jagody były odrobinę zbyt słodkie, ponieważ podczas pieczenia puszczą sok i będą kwaśniejsze).
Podzielić na 12 części (po ok. 75g). Każdą część rozwałkować lub rozpłaszczyć ręką na placuszek, nakładać po 2 łyżki jagodowego farszu. Szczelnie zlepiać brzegi i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, złączeniem do dołu. Przykryć natłuszczoną folią na ok. 30-40 minut.
Wyrośnięte bułeczki smarować roztrzepanym jajkiem wymieszanym z 2 łyżkami mleka.
Piec ok. 20 minut w temp. 180 stopni.

niedziela, 21 czerwca 2009

Maślane drożdżówki z truskawkami




Leniwy niedzielny poranek, jak w każdy weekend. Nieśpieszne śniadanie, kubek gorącej herbaty i pyszne maślane drożdżówki z truskawkami. Absolutnie obłędne.

To drożdżowe ciasto jest bardzo maślane, rozpływa się w ustach. Do tego nie jest pracochłonne, bardzo łatwo się zagniata, doskonale daje się wypełnić dowolnym słodkim nadzieniem.Wymaga tylko, aby wszystkie składniki miały jedną temperaturę.
Świetnie smakują maślane bułeczki "bez niczego" przygotowane z tego ciasta :-) Polecam.

Samo zagniatanie i lepienie bułeczek to poezja.
Wczorajszego wieczoru przygotowanie 15 słodkich bułek zajęło mi niecałe pół godziny, nie licząc czasu potrzebnego na wyrośnięcie ciasta i upieczenie :-) Nawet gdyby było potrzebne więcej czasu, to smak wynagrodzi wszystko ;-) I choć opis wydaje się długi, to uwierzcie mi, że bułeczki robi się błyskawicznie :)


Truskawki warto wymieszać z odrobiną mąki, która wchłonie powstający podczas pieczenia sok i zwiąże go, nadając konsystencję kisielu :-) Pyszne!

Bułeczki można posypać cukrem tak jak ja, można posypać kruszonką, polukrować, oprószyć cukrem pudrem, polać rozpuszczoną czekoladą... czego dusza zapragnie :-)


Maślane drożdżówki z truskawkami (15 szt.)

Ciasto drożdżowe
* ok. 250ml mleka
* 25g świeżych drożdży
* 100g cukru
* 650g mąki pszennej (+50g dodatkowo)
* 140g masła
* pół łyżeczki soli
* 1 jajko

Nadzienie z truskawek
* 400g truskawek
* 3 łyżki cukru
* 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Do pieczenia: blacha wyłożona papierem do pieczenia

Truskawki drobno pokroić, wymieszać z cukrem i mąką.

Mleko lekko podgrzać w garnuszku (dosłownie 10 sekund od postawienia na gazie), dodać drożdże, 20g cukru, 2 łyżki mąki i dokładnie wymieszać trzepaczką. Przykryć o odstawić na 30 minut, aż zaczyn zrobi się gęsty i puszysty.
Mąkę wymieszać z solą i pozostałym cukrem, dodać masło i ucierać, aż utworzą się drobne okruszki. Dodać cały zaczyn i jajko. Wyrobić miękkie, elastyczne ciasto (w razie potrzeby dosypywać po trochu dodatkowej mąki).
Przykryć, odstawić do wyrośnięcia na godzinę, w tym czasie zagniatając lekko ciasto co 20 minut.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 15 części, z każdej uformować kulkę, z której następnie formować placuszek (można rozwałkować). Na środek układać po czubatej łyżce nadzienia i formować bułeczkę sklejając ciasto pod spód.
Układać na przygotowanej blasze, przykryć folią na 15 minut.
Smarować roztrzepanym żółtkiem wymieszanym z 2 łyżkami mleka. Piec ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni.

niedziela, 7 czerwca 2009

Ałtajskie rożki - pyszne pszenne bułeczki.

Kolejny weekend z Piekarnią za nami. Tym razem gospodynią była Tatter z blogu 'Palce lizać!".
W ramach 34. edycji przedstawiła do poczynienia dwa przepisy. Przepis zaczerpnięty z blogu Marianny, a właściwie jego efekt, czyli pszenne bułeczki, bardzo przypadły nam do gustu.
Ałtajskie rożki to pieczywo niemal doskonałe - miękkie, lekkie i puszyste. Z cienką, rumianą, chrupiąca skórką. Bułeczki są bardzo aromatyczne, doskonale smakują posmarowane masłem i posypane odrobiną soli. Obowiązkowo gorące! :)

Bułki przygotowałam na zaczynie drożdżowym, bo - wstyd przyznać - ale "zabiłam" mój zakwas... :( stał tak w rogu lodówki, aż po miesiącu sobie o nim przypomniałam... o miesiąc za późno.
Myślę, że ta mała zmiana nie wpłynęła na jakość pieczywa, bo trudno mi sobie wyobrazić, aby było smaczniejsze :)
A zakwas... niech zrobi się trochę cieplej na zewnątrz, wyhoduję sobie nowy.
Tymczasem gorąco polecam lekkie śniadaniowe bułeczki! :-)


Przed pieczeniem bułki posmarowałam mlekiem i posypałam makiem.

Poniżej podaję składniki w ilościach, których ja użyłam. Po oryginalny przepis zapraszam do Tatter.


Ałtajskie rożki Marianny (12 bułeczek po ok. 90g)

12-16 godzin przed wypiekiem przygotować zaczyn drożdżowy
* 50g mąki pszennej
* 50g ciepłej wody
* 1g (malutki okruszek) świeżych drożdży

Drożdże rozpuścić w wodzie, dodać mąkę i wymieszać do uzyskania jednolitej konsystencji. Przykryć i zostawić w temperaturze pokojowej.

Ciasto właściwe
* 10g świeżych drożdży
* 12g (2 łyżeczki) cukru
* 360g letniej wody
* 550g mąki pszennej
* 8g (czubata łyżeczka) soli
* 1 łyżka oliwy

Drożdże zasypać cukrem i zalać połową wody. Dodać 2 łyżki mąki, dokładnie wymieszać i odstawić na 10 minut.
Mąkę z solą wymieszać w misce, dodać zaczyn z dnia poprzedniego i rozpuszczone drożdże. Składniki wymieszać i zagnieść elastyczne, nieco lepkie ciasto. Włożyć do miski posmarowanej oliwą i odstawić na 3 godziny w chłodne miejsce (u mnie wyrastało w lodówce). Ciasto w trakcie wyrastania złożyć dwukrotnie (po godzinie i po dwóch).
Wyjąć z miski na omączony blat, podzielić na 12 części, każdą uformować w kulkę, zostawić na 10 minut. Każdą część rozwałkować na owalny placek (lekko podsypując mąką - ciasto jest lepkie) i zwinąć, formując rulon. Ułożyć na blasze złączeniem w dół, przykryć i zostawić na ok. 30 minut do wyrośnięcia.
Piec ok. 20 minut (5 minut w temp. 250 stopni, a następnie zmniejszyć temp. do 180 stopni).

niedziela, 3 maja 2009

Pancakes razowe


Bardzo smaczne i co równie ważne, bardzo zdrowe. Bez dodatku tłuszczu i smażone na suchej patelni.
Proste składniki i szybkie wykonanie. Doskonałe zarówno świeżo przygotowane na niedzielne śniadanie, jak i odgrzewane. Nie są bardzo pulchne, ale to za sprawą mąki razowej. Przygotowane z białej oczyszczonej mąki będą pulchne w środku i chrupiące na zewnątrz.

Można je przygotować na bazie jogurtu, maślanki czy kefiru (w zależności od zawartości lodówki)

Doskonale nadają się do zamrażania, po rozmrożeniu i odgrzaniu na suchej patelni nic nie tracą na smaku.
Pyszne zarówno z samym cukrem pudrem, jak i konfiturami (u nas z czarnej porzeczki) czy ze śmietaną :-) Można podać również z miodem lub syropem klonowym.


Ciasto na moje pancakes'y zawsze robię "na oko", i tym razem również nie zapisywałam proporcji, więc ilość składników można odrobinę zmodyfikować :-)


Jeśli placuszki przygotujemy na bazie białek, odtłuszczonego kefiru i fruktozy, przepis zgodny z MM.

Składniki (ok. 20-24 małe placki)
* 1 całe jajko lub 2 białka
* pół łyżeczki soli
* ok. 350ml kefiru
* ok. 350g pszennej mąki razowej lub graham
* 2 łyżki fruktozy lub cukru
* 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Jajko lub białka lekko roztrzepać z solą, dodać 300ml mleka i miksując wsypywać mąkę. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Można dolać resztę mleka lub dosypać trochę mąki dla uzyskania właściwej konsystencji. Na koniec wsypać fruktozę (cukier) i proszek do pieczenia.
Smażyć na teflonowej patelni do naleśników na małym ogniu, żeby placuszki lekko wyrosły.



sobota, 14 lutego 2009

Jajecznica z kabanosem na grzankach z serem



Doskonały pomysł na weekendowe, nieśpieszne śniadanie. Akurat na taki jak dziś poranek...
Jajecznicę z cebulką o kabanosem jadamy dość często, ale dziś pierwszy raz przygotowałam ją na gorących grzankach z ciągnącym, aromatycznym serem. Dzięki temu dłużej pozostała ciepła.

Kabanosy, których dodałam do jajek są dość suche i bardzo aromatyczne. Wraz z żółtym serem na grzankach dodają smaku zwykłej jajecznicy.
Jajka wbiłam na patelnię i najpierw doprowadziłam do ścięcia białka. Następnie szybko dosmażyłam żółtka, ale tyle tylko, aby były lekko ścięte, jeszcze miękkie.
Dzięki przełożeniu jej na talerz przed nakładaniem na grzanki, jajecznica pozostanie wilgotna i nie będzie przesuszona.


Składniki dla 2 osób
* 4-5 jajek
* 2 kabanosy (ok. 50g), pokrojone w cienkie plasterki
* 1 średnia cebulka, drobno posiekana
* 1 łyżka masła + 2 łyżki oliwy
* sól i świeżo zmielony czarny pieprz

Grzanki
* 8-9 kromek bagietki
* masło do posmarowania
* ser żółty

Jajka umyć i wbić do miseczki, oprószyć solą i pieprzem (nie mieszać).
Kromki posmarować masłem, obłożyć plastrami sera, wstawić do nagrzanego piekarnika.
Na rozgrzaną patelnię średniej wielkości włożyć masło i oliwę, dodać kabanosy i cebulkę. Smażyć do zezłocenia. Dodać jajka i na małym ogniu smażyć ok. 5 minut, delikatnie mieszając. Kiedy jajecznica osiągnie pożądaną konsystencję, przełożyć ja na ogrzany talerz.
Jajka układać po równo na gorących grzankach.

piątek, 30 stycznia 2009

Słodkie bułeczki z Brandy... bez Brandy (Sweet Brandy Buns)

To już 17. edycja Weekendowej Piekarni :) Tym razem przepisy do wykonania wyszukała i przedstawiła zawszepolka z blogu Around the kitchen table.
Przepis na bułeczki pochodzi z książki 'The handmade loaf', autorstwa Dana Leparda.
Wspaniałe na słodkie śniadanie czy podwieczorek z masłem i dżemem (truskawkowym, z własnej spiżarni ;)

Bułki są proste w wykonaniu, nie trzymałam się ściśle przepisu oraz sposobu wykonania. Sama nie wiem, czy wyrabiałam ciasto 3 czy może 5 razy... ;) nie wyjmowałam go także na blat w celu zagniatania, a jedynie kilka razy ugniotłam w misce.

Przepis nieco zmodyfikowałam... z braku Brandy użyłam Whisky, którego koniec końców i tak w efekcie końcowym nie czuć. Dodałam również więcej drożdży, a to z mojej miłości do ich smaku i zapachu w wypiekach. Zamiast słodkiej śmietanki o zawartości tłuszczu 48% (która nota bene jest nie do zdobycia), użyłam kwaśniej, gęstej 'osiemnastki' :) Przed pieczeniem wierzch wyrośniętych bułeczek posmarowałam roztrzepanym jajkiem i grubo posypałam cukrem... I sądzę, że na tych modyfikacjach bułeczki nic nie straciły ;)

I jeszcze jedno... nie polecam wkładać ich do papierowej torby, ponieważ szybciej wtedy twardnieją. Z częścią tak właśnie zrobiłam, pozostałe zostawiłam na noc na kratce. Te drugie zupełnie nie straciły na smaku, te w torebkach stwardniały.

Doskonale smakują odgrzane w piekarniku również na trzeci dzień.


Oryginalny przepis znajdziecie na blogu Around the kitchen table, poniżej podaję z wprowadzonymi przeze mnie modyfikacjami.

Zaczyn
* 125ml pełnotłustego mleka
* 12g pokruszonych świeżych drożdży
* 50g cukru
* 150g maki pszennej
* 50g śmietany 18-22% tłuszczu

Ciasto właściwe
* 330g maki pszennej
* 1 łyżeczka soli
* 100g masła
* 1 jajko
* 50g brandy (Whisky)
* cały zaczyn

Dodatkowo: 1 jajko i cukier na wierzch bułeczek
Do pieczenia: blacha wyłożona papierem do pieczenia

Składniki zaczynu wymieszać, przykryć i odstawić na 30 minut w ciepłe miejsce.

W misce wymieszać mąkę z solą, dodać masło i rozetrzeć rękoma, aż do uzyskania niewielkich grudek.
Do wyrośniętego zaczynu dodać jako i Brandy (Whisky), dokładnie wymieszać i i dodać do miski z mąką. Wymieszać do połączenia składników, odstawić pod przykryciem na 10 minut.
Następnie ciasto wyrabiać przez 10-15 sekund (kilkanaście razy uciskać ręką), odstawić na 10 minut. Powtórzyć tę czynność trzykrotnie.
Po ostatnich 10 minutach ciasto odgazować kilkakrotnie uciskając, złożyć i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 90 minut do wyrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto lekko rozciągnąć i podzielić na 10-12 części (po ok. 80g każda). Uformować bułeczki, ułożyć na przygotowanej blasze złączeniami do dołu. Naciąć i odstawić do wyrośnięcia na ok. 60-70 minut w ciepłe miejsce.
Bułeczki posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać cukrem. Piec ok. 20-25 minut w temperaturze 180 stopni. Wyjąc z piekarnika kiedy będą złoto-brązowe i studzić na kratce.
Bułeczki można mrozić.