niedziela, 21 czerwca 2009

Maślane drożdżówki z truskawkami




Leniwy niedzielny poranek, jak w każdy weekend. Nieśpieszne śniadanie, kubek gorącej herbaty i pyszne maślane drożdżówki z truskawkami. Absolutnie obłędne.

To drożdżowe ciasto jest bardzo maślane, rozpływa się w ustach. Do tego nie jest pracochłonne, bardzo łatwo się zagniata, doskonale daje się wypełnić dowolnym słodkim nadzieniem.Wymaga tylko, aby wszystkie składniki miały jedną temperaturę.
Świetnie smakują maślane bułeczki "bez niczego" przygotowane z tego ciasta :-) Polecam.

Samo zagniatanie i lepienie bułeczek to poezja.
Wczorajszego wieczoru przygotowanie 15 słodkich bułek zajęło mi niecałe pół godziny, nie licząc czasu potrzebnego na wyrośnięcie ciasta i upieczenie :-) Nawet gdyby było potrzebne więcej czasu, to smak wynagrodzi wszystko ;-) I choć opis wydaje się długi, to uwierzcie mi, że bułeczki robi się błyskawicznie :)


Truskawki warto wymieszać z odrobiną mąki, która wchłonie powstający podczas pieczenia sok i zwiąże go, nadając konsystencję kisielu :-) Pyszne!

Bułeczki można posypać cukrem tak jak ja, można posypać kruszonką, polukrować, oprószyć cukrem pudrem, polać rozpuszczoną czekoladą... czego dusza zapragnie :-)


Maślane drożdżówki z truskawkami (15 szt.)

Ciasto drożdżowe
* ok. 250ml mleka
* 25g świeżych drożdży
* 100g cukru
* 650g mąki pszennej (+50g dodatkowo)
* 140g masła
* pół łyżeczki soli
* 1 jajko

Nadzienie z truskawek
* 400g truskawek
* 3 łyżki cukru
* 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Do pieczenia: blacha wyłożona papierem do pieczenia

Truskawki drobno pokroić, wymieszać z cukrem i mąką.

Mleko lekko podgrzać w garnuszku (dosłownie 10 sekund od postawienia na gazie), dodać drożdże, 20g cukru, 2 łyżki mąki i dokładnie wymieszać trzepaczką. Przykryć o odstawić na 30 minut, aż zaczyn zrobi się gęsty i puszysty.
Mąkę wymieszać z solą i pozostałym cukrem, dodać masło i ucierać, aż utworzą się drobne okruszki. Dodać cały zaczyn i jajko. Wyrobić miękkie, elastyczne ciasto (w razie potrzeby dosypywać po trochu dodatkowej mąki).
Przykryć, odstawić do wyrośnięcia na godzinę, w tym czasie zagniatając lekko ciasto co 20 minut.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 15 części, z każdej uformować kulkę, z której następnie formować placuszek (można rozwałkować). Na środek układać po czubatej łyżce nadzienia i formować bułeczkę sklejając ciasto pod spód.
Układać na przygotowanej blasze, przykryć folią na 15 minut.
Smarować roztrzepanym żółtkiem wymieszanym z 2 łyżkami mleka. Piec ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni.

14 komentarzy:

Anonimowy pisze...

zapisuje:) super przepis! :))
viridianka
http://cioccolatogatto.blox.pl/html

ugotujmnie.blox.pl pisze...

pozostaje mi się tylko oblizać...
muszę jutro znów kupić truskawki... :)

Ola pisze...

wyglądają obłędnie :)

Ewa pisze...

O matko, boskie!

majka pisze...

Buleczki wygladaja rewelacyjnie!! Na pewno tez swietnie smakuja :)

zawszepolka pisze...

Obled! Napakowane truskawkami tak jak lubie. A wiesz o tym patencie z maka nie wiedzialam. Dzieki za niego. Sprobuje kiedys tak zrobic i zobacze jaka jest roznica w smaku. Buziaki :*

majana pisze...

Piękne, piękne, piękne! A ta czerwien truskawek jest boska!:))

olalala pisze...

Wow, niesamowite bułki :). Czytając te Twoje opisy aż je tu poczułam... Jej, jak one muszą pachnieć... Tak jak piszesz - poezja ;).

Małgosia.dz pisze...

A te kieszonki równiutkie, nadmuchane - to same? z siebie? Cudne. :)

margot pisze...

niezwykle wyglądają ,ach jakie one są zapewne pyszne

.agatka. pisze...

Polko, różnicy w smaku nie ma, ale truskawki tak bardzo się nie rozciapują :)

Małgosiu, akurat nadmuchały się same :D Nie sądzisz chyba, że je dmuchałam... :-)

Dziwnograj pisze...

Też się pokusiłam i u mnie też wyrosły takie bułeczki tylko ,że z kruszonką. To mój pierwszy w życiu wypiek tego typu. Nie wyszły takie śliczniutkie, ale pachną zniewalająco.

majka pisze...

Wczoraj wlasnie upieklam te buleczki. Od siebie dodalam tylko kruszonke. Sa przepyszne! Dziekuje za przepis :)

Olciaky pisze...

Mm.. co za pyszności!;D
O kurcze,ale mi smaka narobiłaś:(