czwartek, 18 czerwca 2009

Szybki gulasz z kurczaka


Wybór już prawie dokonany... prawie...
Ale przynajmniej wiem czego chcę. Pochodziłam, popytałam, podotykałam... :-) Przymierzyłam się do tego i owego, a jutro pewnie zamówię. Taką właśnie mam nadzieję.
Już nie czytam opinii.
Już nie oglądam zdjęć.
Już nie robię sobie wody z mózgu.

A szybkie dania z kurczaka są prostsze i zdecydowanie przyjemniejsze niż powyższe.
Czasami trzeba zjeść ciepły obiad kiedy za oknem żal się z nieba leje.
A połączenie jak najbardziej trafione. Delikatne mięso, pieczarki, cebula i papryka. Wszytko krótko smażone, dzięki czemu soczyste. Na koniec zalane odrobiną śmietany, ale tylko trochę, dla smaku.
Smak prosty, ale danie jest bardzo smaczne.
Do tego świeżo mielony pieprz i ugotowany na sypko ryż basmati.

Polecam! Smacznego;-)

Szybki gulasz z kurczaka (2 porcje)
* 150g filetu z kurczaka (lub mięsa z udek)
* 1 średnia cebula
* 6 dużych pieczarek
* pół strąka zielonej papryki
* ok. 50g kwaśnej śmietany 18%
* sól i świeżo zmielony pieprz
* 1 duży liść laurowy
* 2 ziela angielskie

Kurczaka pokroić w kawałki 1,5x1,5 cm, oprószyć solą i pieprzem, podsmażyć ok. 5 minut na mocno rozgrzanym oleju. Przełożyć do garnka, dodać liść laurowy i ziele angielskie, zalać ok. 50ml wrzątku. Gotować na małym ogniu.
W tym czasie drobno posiekać cebulę i pieczarki, poddusić ok. 10 minut na suchej patelni, dodać do kurczaka.
Paprykę pokrojoną w paski zrumienić na mocno rozgrzanej patelni i przełożyć do garnka.
Dusić jeszcze ok. 5 minut, dodać śmietanę, zagotować.

8 komentarzy:

grazyna pisze...

Szybkie i smaczne!Musze zrobić:)

emma001 pisze...

Całkiem inny niż te pozostałe gulasze. Bardziej przypomina mi potrawke. Koniecznie musze kiedys zrobic

Małgosia.dz pisze...

A przyjemne, przyjemne...:)
Co do zakupu - pochwalisz się jak już będzie na miejscu? :)

.agatka. pisze...

emma, nie lubię określeneia potrawka i nie zjadłabym niczego co potrawką się nazywa. Gulasz też nie brzmi dumne, ale chyba bardziej smakowicie niż potrawka... :)

Małgosiu, oczywiście. Mam tylko nadzieję, że mój zapał nie opadnie. Póki co z dnia na dzień emocje rosną:)

Anonimowy pisze...

Danie to (jak zresztą każde dotąd z tego bloga) wyszło wyśmienicie; jest łagodne i aromatyczne zarazem. Uwielbiam Twoje prozycje obiadowe! (Póki co, bo na inne smakołyki na razie nie mam czasu, ale niedługo to zmienię ;))

.agatka. pisze...

Bardzo mi miło i zapraszam w takim razie częściej w odwiedziny :)

Anonimowy pisze...

przygotowane i zjedzone. pycha! naprawdę polecam.

Lukasz pisze...

Czesc,
przepis ciekawy ale mi wyszlo cos bez jakiegos konkretnego smaku:/ Przyprawy tak jak pisalas. Nie wiem czy soli za malo. A i nie mialem smietany pod reka, bo w UK troche o nia trudno ;) Uzylem jogurtu naturalnego, ale chyba to nie byl dobry pomysl. Moze to byl glowny problem?
Pozdrawiam
Lukasz