piątek, 12 czerwca 2009

Włoskie herbatniki pomarańczowe


Po kolejnym głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że ze wszystkich słodyczy najbardziej lubię ciasteczka. Lubię je jeść, a jeszcze bardziej piec. Już nieraz złapałam się na tym, że szukam pretekstu do stworzenia kolejnych maleńkich słodkości :-)
Jest jedno co podczas pieczenia ciastek lubię najbardziej... lubię kiedy wszystkie są jednakowe. Każde ciasteczko kładę na wadze i dokładam lub odejmuję masy, tak aby każde z nich ważyło tyle samo. Tak jest sprawiedliwie :-)

Dzisiejsze pomarańczowe herbatniki zawierają kaszę mannę, która podczas chrupania strzela i trzeszczy między zębami. To cecha charakterystyczna innych włoskich ciasteczek: Zaletti, które w moim wykonaniu zaprezentuję innym razem.
Smak i zapach skórki pomarańczowej jest mocno wyczuwalny.
Z podanych proporcji wychodzi ponad pół kilograma pysznych, aromatycznych, chrupiących ciasteczek... ponad 50 małych przyjemności, każda na raz ;-)

Przepis (z moimi modyfikacjami) pochodzi z książki dania słodkie.

Włoskie herbatniki pomarańczowe
* 100g miękkiego masła
* 80g cukru
* skórka otarta z 1 pomarańczy
* 2 jajka
* 175g mąki pszennej
* 200g kaszy manny lub drobnej polenty
* szczypta soli

Do pieczenia: blacha wyłożona papierem do pieczenia

Mąkę wymieszać z kaszą manną i solą.
Masło utrzeć z cukrem na gładką masę, dodać skórkę pomarańczową. Miksując dodawać po jednym jajku, następnie po trochu mąki z kaszą. Utrzeć na gładką masę.
Wstawić do lodówki na pół godziny.
Nabierać po łyżeczce schłodzonego ciasta (u mnie porcje po 10g), formować kuleczki, układać na blasze i lekko spłaszczać palcami.
Piec przez ok. 15 minut w temp. 180 stopni, nie dopuszczając do zbytniego zrumienienia.

13 komentarzy:

ewena pisze...

Wyglądają bardzo ładnie, ja muszę przyznać, że dopiero się przekonuję do takich drobnych wypieków, jednak u mnie ciasto jest na pierwszym miejscu:) Ale wszystko może się zmienić...ta kasza manna i pomarańczowy posmak, są bardzo zachęcające:)

szarlotek pisze...

A, gdyby je jeszcze liznąć z jednej strony czekoladą....mniam:)

atina pisze...

One muszą być pyszne:) Tak smacznie wyglądają:)

adda73 pisze...

Interesujący przepis, szczególnie dodatek kaszy manny. Ciasteczka wyglądają bardzo smakowicie, idealne do gorącej herbatki z cytryną :))

majana pisze...

Ciekawy ten przepis na ciacha z kaszą manną :) Smakowicie wyglądają Twoje ciasteczka :)
POzdrawiam.

blue_megi pisze...

wyglądają świetnie ! zapisuję przepis:)))

margot pisze...

wyglądają pysznie :)

olalala pisze...

Piękne :). A czemu zawdzięczają to, że ich jedna połowa jest jaśniejsza, a druga ciemniejsza ;)?

.agatka. pisze...

ewena, u mnie ciastka królują tak naprawdę od niedawno. W domu rodzinnym nigdy, przenigdy ciasteczek nikt nie piekł. Mama robiła pyszny sernik (jest wśród moich wpisów, szarlotkę, pleśniak, etc), ale nigdy ciastka...
Ja sobie to odbijam.
Ciasteczka mają same zalety, mogą dłużej poleżeć (choć o to ciężko) i można je wszędzie zabrać bez uszczerbku na urodzie:)

Szarlotku, do nich czekolada chyba nie będzie pasowała. To nie są takie zwykłe kruche ciasteczka (a takie z czekoladą mi się kojarzą :) ). Spróbuj... :-)

atinko, są pyszne i ręce same się po nie wyciągają :D

adda, do herbaty jak znalazł :)

majana, kasza manna nadaje im tej "inności", warto poznać to uczucie strzelania w zębach.

blue_megi, margot - dziękuję i polecam.

olala, wszystkie są jednakowe, może to gra światła powoduje, że wydają się być w innych kolorach... :)

Małgosia.dz pisze...

To ja szczerze podziwiam! Bo choć sama od ciasteczek nie stronię (dzieci mnie motywują) - to aż taka skrupulatna nie jestem. :) Jakoś chyba tyle cierpliwości bym nie miała...

.agatka. pisze...

Małgoś, ciasteczka mnie odprężają :) Nic w kuchnie mnie tak nie relaksuje. Przede wszystkim przygotowywanie, zjadanie nieco mniej, bo w boki idzie :D Więc staram się piec więcej, ale za to jeść coraz mniej (z lepszym lub gorszym skutkiem :D )

mi-ika pisze...

Witam. wiele razy odwiedzałam Twój blog i korzystałam z przepisów, jest naprawde niesamowity. Dodaje do linków i bede czesto odwiedzac. Pozdrawiam futerkowakuchnia.blox.pl

team pisze...

ALE WSPANIALE!
od 2 lat robię te ciasteczka u mnie w Hotelu na mazurach,
klienci je uwielbiają
ta wspaniałość ich maślanego charakteru
i pomarańczowy aromat
i kasza manna między zębami!