sobota, 15 września 2012

Przed rokiem...






... a dzisiaj nasze małe święto ;)


Tort kokosowy z amaretto i białą czekoladą
(proporcje na tortownicę 20 cm,
do tortownicy 23 cm należy zwiększyć ilość składników o 1/3, do torownicy 26 cm - o 2/3)


Biszkopt 

* 5 jajek, osobno białka i żółtka
* szczypta soli
* 150 g cukru pudru
* 150 g mąki pszennej
* 50 g mąki ziemniaczanej


Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boków niczym nie smarować.
Mąki wymieszać i przesiać do miseczki.Białka lekko ubić mikserem, dodać sól i dalej ubijać na sztywną pianę wsypując po łyżce cukru w krótkich odstępach. Piana ma być bardzo sztywna i błyszcząca.
Żółtka w miseczce ubić krótko mikserem.
Miksując dalej pianę (na niskich obrotach) wlać powoli żółtka i wsypać mąkę.
Wlać masę do tortownicy. Piec ok. 40-45 minut w temp. 170 stopni (piekę z termoobiegiem).
Upieczony biszkopt lekko przestudzić, okroić brzegi i wyjąć z tortownicy. 
Ostudzić na drucianej kratce. 
Przekroić na 3 blaty.

Biszkopt najlepiej upiec dzień przed przygotowywaniem tortu.


Masa kokosowa

* 500 ml słodkiej śmietanki 30%
* 250 g mascarpone
* 5 łyżek cukru pudru 
* 200 g wiórków kokosowych* 100g białej czekolady

Śmietankę i ser dobrze schłodzić.
Śmietankę ubić w dużej misce aż będzie sztywna, dodać mascarpone i cukier, zmiksować.
Wsypać wiórki kokosowe i utartą białą czekoladę, wymieszać.


Do nasączenia i przełożenia

* 30 ml amaretto i  30 ml wody
* 4 łyżki dżemu wiśniowego

* 50 g gorzkiej czekolady


Do ozdobienia boków

* 100 g wiórków kokosowych



Wykonanie tortu

Jeden krążek biszkoptu położyć na paterze, nasączyć połową płynu (nasączam pędzelkiem przykładając raz przy razie), wyłożyć 1/3 masy kokosowej i równo rozprowadzić. Zetrzeć drobno 25 g gorzkiej czekolady.

Przykryć drugą częścią biszkoptu,  nie nasączać, tylko rozsmarować dżem. Wyłożyć 1/3 masy kokosowej i równo rozprowadzić. Zetrzeć drobno 25 g gorzkiej czekolady.
Przykryć trzecią częścią biszkoptu, nasączyć pozostałym płynem, wyłożyć część pozostałej masy, resztą posmarować boki.
Wierzch i boki obsypać wiórkami kokosowymi.Tort wstawić do lodówki na co najmniej 12 godzin.


Smacznego! 




poniedziałek, 4 lipca 2011

Lody podwójnie śmietankowe



Lody śmietankowe uwielbiam.
Najlepsze są te na bazie śmietanki. Kremowe, gęste, aksamitne, pyszne!
Moje przygotowuję ze słodkiej śmietanki i kwaśnej śmietany, koniecznie z dodatkiem jaj.
Dzięki sporej ilości alkoholu do jedzenia są idealne od razu po wyjęciu z zamrażalnika.

Smakują wyśmienicie polane ciepłym sosem, u mnie poziomkowym. Ale może to być rozpuszczona czekolada czy dowolny akcent smakowy ;-)

Smacznego!

Lody podwójnie śmietankowe
(proporcje na ok. 800 ml lodów)

2 jajka
150g cukru pudru
250g śmietanki kremówki (30 lub 36%)
250g kwaśnej śmietany 18% (lub bardziej tłustej)
50 ml wódki

Jajka ubić na jasny, puszysty krem z 50g cukru.
W naczyniu, w którym będzie przygotowywana lodowa masa ubić kremówkę na sztywno z pozostałym cukrem. Dodać kwaśną śmietanę, masę jajeczną i wódkę. Ubijać przez 2-3 minuty, aż masa będzie dobrze napowietrzona.
Wstawić do lodówki na 2-3 godziny, aż masa się schłodzi. Ukręcić lody w maszynie do lodów.

Lody można przygotować również bez maszyny - wówczas należy schłodzoną masę wlać do pojemnika i wstawić do zamrażalnika. Mieszać co 30 minut żeby rozbić kryształki lodu.



wtorek, 21 czerwca 2011

Lody poziomkowo-waniliowe





W naszych lasach wysyp poziomek. Pogoda sprzyja, pada deszcz, po czym przychodzi kilka słonecznych dni. Więc korzystamy z darów natury, chodzimy na poziomki.

To lody, które wymagają wcześniejszego przygotowania. Ale ten smak... wynagrodzi oczekiwanie. Gwarantuję :-) Słodkie, kremowe i bardzo aromatyczne.
Przed przygotowaniem lodów wszystkie składniki koniecznie trzeba dobrze schłodzić. Warto za przygotowanie zabrać się dzień wcześniej. W tym przypadku pośpiech nie jest wskazany :-)


Lody poziomkowo-waniliowe
(ok. 600 ml lodów)

330 ml śmietanki kremówki
pół strączka wanilii
2/3 szklanki poziomek
1 jajko
100g cukru pudru
2 łyżki kwaśnej gęstej śmietany
30 ml wódki

Śmietanę wlać do garnuszka. Z wanilii wyskrobać ziarenka i razem ze strączkiem dodać do śmietanki. Podgrzewać na małym ogniu, nie dopuszczając do zagotowania. Ostudzić i wstawić do lodówki na co najmniej 20-24 godziny.
Poziomki zmiksować na mus, niewielką część rozgnieść widelcem. Wstawić do lodówki.

Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno dosypując połowę cukru.
Jajko ubić na jasną masę z pozostałym cukrem.
Do naczynia z ubitą śmietanką dodać kwaśną śmietanę, masę jajeczną, poziomki i wódkę. Wszystko dokładnie zmiksować. Wstawić do lodówki na godzinę, żeby masa się schłodziła.

Schłodzoną masę wlać do maszyny do lodów i postępować zgodnie z instrukcją.
Można również przygotować lody bez użycia maszyny. W tym przypadku masę należy wstawić w pojemniku do zamrażalnika i mieszać co godzinę, aby nie dopuścić do powstania igiełek lodu.

Smacznego!

środa, 15 czerwca 2011

Ogórki małosolne




Moje ulubione. Od lat przygotowuję je tak samo. Na litr wody dwie kopiate łyżki soli. Koniecznie kamiennej niejodowanej. Do tego dużo kopru i czosnek.
Najlepsze dwa dni po nastawieniu, ale ja lubię już takie po 12-14 godzinach. Jeszcze surowe, ale już przeszły zalewą.
Różne są metody przygotowania. Jedni zalewają ogórki gorącą wodą, inni przegotowaną i wystudzoną. Ja od zawsze zimną, prosto z kranu. Wybór pozostawiam wam :-)


Jako, że sezon na ogórki już w pełni, polecam również inne ogórkowe przepisy:



Ogórki małosolne
(2 słoiki, każdy o pojemności 0,9-1 litra)

1 kg świeżych ogórków gruntowych
1 litr wody
2 kopiate łyżki soli kamiennej niejodowanej
pęczek zielonego koperku lub kilka baldachów kopru
8 dużych ząbków czosnku

Ogórki zalać zimną wodą, po ok. 30 minutach dokładnie umyć.
Sól rozpuścić w wodzie. Czosnek obrać i pokroić w grube plastry.
Na dno słoika wyłożyć połowę kopru i kilka plastrów czosnku. Układać ogórki przekładając koprem i czosnkiem.
Słoiki szczelnie zamknąć i odstawić w zacienione miejsce.

Smacznego :-)


niedziela, 12 czerwca 2011

Truskawkowy sernik na zimno


Mój najlepszy sernik na zimno. Delikatny, kremowy, rozpływa się w ustach.
Nieprzesadnie słodki, lekko kwaśny.
Truskawki można zastąpić dowolnymi owocami. Niech to będzie przepis na całe lato.
Poza sezonem można wykorzystać pasteryzowany mus truskawkowy - sernik będzie równie doskonały! A miłośnicy porzeczek mogą przygotować sernik z wykorzystaniem przecieru z czarnych porzeczek.


Gorąco polecam również pozostałe przepisy z truskawkami w roli głównej. Wszak sezon trwa tak krótko ;-)





Masa sernikowa
(proporcje na tortownicę o średnicy 22-24 cm)

30g żelatyny + 100 ml mleka
2 jajka, osobno białka i żółtka
200ml śmietanki kremówki 30%
150g cukru
400g serka homogenizowanego naturalnego
300g musu z truskawek
sok i skórka otarta z połowy cytryny
250g całych truskawek

Dodatkowo: truskawki do ozdoby.


Tortownicę wyłożyć folią spożywczą. Na spód można upiec ulubiony spód biszkoptowy (ew. wyłożyć biszkopty) lub kruche ciasto.

Żelatynę wsypać do małego garnuszka, wlać mleko i wymieszać. Odstawić na 5 minut żeby napęczniała, po czym na małym ogniu podgrzewać stale mieszając, aż żelatyna się rozpuści. Nie dopuścić do zagotowania.
Białka ubić z 50g cukru na sztywną, lśniącą masę.
Śmietankę ubić na sztywno z 50g cukru.
Żółtka ubić w dużej misce z 50g cukru na puszysty, jasny krem. Dodać serek i żelatynę, zmiksować.
Do masy serowej dodawać po trochu mus truskawkowy wymieszany z cytryną. Na koniec delikatnie wmieszać ubite białka i ubitą śmietankę.
Wyłożyć do tortownicy, powciskać truskawki. Wstawić do lodówki na minimum 5-6 godzin. Przed podaniem udekorować truskawkami.

Smacznego.


wtorek, 7 czerwca 2011

Ciasto z truskawkami, bardzo łatwe

Kupujemy truskawki i pieczemy ciasto.
Puszyste, lekko biszkoptowe, ale wilgotne. Owoce tak naprawdę jakiekolwiek, byle dużo.
Dobre na śniadanie, ze szklanką mleka, pyszne jako deser, jeszcze ciepłe z lodami, do kawy.

Z połowy ilości podanych składników można upiec ciasto w tortownicy o średnicy 24 cm.


Ucierane ciasto z truskawkami
proporcje na blachę ok. 25 x 35 cm

5 jajek
200g cukru
150g bardzo miękkiego masła
500g mąki pszennej (zwykłej lub krupczatki)
2/3 szklanki kwaśnej śmietany lub jogurtu
2 kopiate łyżeczki proszku do pieczenia
ok. 500g truskawek

Truskawki umyć, usunąć szypułki. Większe owoce przekroić na połówki, mniejsze zostawić w całości.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, piekarnik rozgrzać do 180 stopni.
Jajka utrzeć z cukrem na gęstą białą masę, cały czas ucierając dodawać po łyżce masła.
Stale miksując dodawać mąkę w 4-5 porcjach.
Następnie wymieszać śmietanę z proszkiem do pieczenia (dobrze jest zrobić to w większym naczyniu, bo śmietana spieni się i powiększy objętość) i całość dodać do ciasta. Zmiksować krótko, ale dokładnie.
Ciasto wyłożyć na blachę, szybko ułożyć truskawki i wstawić do piekarnika.
Piec ok. 40 minut, do suchego patyczka.

Po wystygnięciu można oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego.






sobota, 4 czerwca 2011

Ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką


Bardzo Wam wszystkim dziękuję za powitanie. Cieszę się, że jeszcze ktoś tu zagląda ;-)

Tym razem zapraszam na pyszne, wilgotne ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką z brązowym cukrem.
Ciasto jest lekko tylko słodkie, rabarbar kwaśny, a całość uzupełnia słodka kruszonka.
Nie wymaga długiego wyrabiania i wielkich nakładów pracy. Pozostaje świeże przez 3-4 dni.


Placek drożdżowy z rabarbarem i kruszonką
Proporcje na niewielką blaszkę (ok. 20 x 20 cm lub tortownica o średnicy ok. 24 cm)

Ciasto drożdżowe
300g mąki pszennej
150 ml kefiru lub maślanki
4 łyżki cukru
20g świeżych drożdży
1 jajko
50 ml oleju

Kruszonka
40g masła
30g brązowego cukru
60g mąki pszennej

oraz: ok. 4-5 lasek rabarbaru i cukier puder


Przygotować ciasto:
Mąkę wsypać do miski.
Kefir (lub maślankę) wymieszać z cukrem i drożdżami, wlać do mąki. Dodać jajko i olej, wyrobić ciasto. Będzie miękkie i dość luźne (nie należy dosypywać mąki).
Ciasto w misce przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny, aż powiększy objętość ponad dwukrotnie.

Przygotować kruszonkę:
Masło rozpuścić w rondelku na małym ogniu, zdjąć z ognia. Dodać mąkę i cukier, dokładnie połączyć.

Rabarbar umyć, osuszyć, pokroić na półcentymetrowe kawałki.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto krótko zagnieść i przełożyć do blachy delikatnie wyrównując powierzchnię lekko natłuszczoną dłonią. Na wierzch wyłożyć rabarbar i posypać kruszonką.
Przykryć kuchenną ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 40 minut.
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni, wstawić ciasto i piec ok. 40 minut (wbity w ciasto patyczek powinien być suchy).
Po upieczeniu oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!






wtorek, 31 maja 2011

Kakaowe muffiny z rabarbarem i kruszonką

Powoli wracam :)


Muffiny kakaowe z rabarbarem i kruszonką
(proporcje na 12 szt.)

Ciasto
2 jajka
120g cukru pudru
80 ml oleju
80 ml kefiru
200g mąki pszennej
20g kakao
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenie
4 laski rabarbaru

Kruszonka
30g masła
30g cukru
60g mąki pszennej

Rabarbar umyć, osuszyć, pokroić na półcentymetrowe kawałki.

Przygotować kruszonkę:
Masło rozpuścić w rondelku na małym ogniu, zdjąć z ognia. Dodać mąkę i cukier, dokładnie połączyć.

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni, blachę do muffinów wyłożyć papilotkami.

Jaja krótko zmiksować z cukrem. Dodać olej i kefir i znów krótko zmiksować.
Wsypać mąkę wymieszaną z kakao i proszkiem do pieczenia.
Nakładać do formy, na wierzch układać rabarbar i posypywać kruszonką.
Piec ok. 25 minut w temp. 180 stopni. Studzić na kratce.

Smacznego.

sobota, 7 sierpnia 2010

Przecier z czarnych porzeczek


Przecier z czarnej porzeczki robiłam dokładnie wtedy, kiedy powstawał dżem z czarnych porzeczek i jabłek. Dziś sobie o nim przypomniałam i myślę, że warto go przygotować z ostatnich już w tym roku czarnych porzeczek. Jeszcze gdzieniegdzie można kupić.
Wpisuję również dla pamięci. Na pewno w przyszłym roku też go zrobię.
Jest lekko kwaśny, słodki. Doskonały jako polewa do deserów, dodatek do jogurtów czy lodów.
Podobnie jak mus truskawkowy :)


Przecier z czarnych porzeczek
(ok. 1 litr przecieru)

* 1,5 kg dojrzałych czarnych porzeczek
* 300 g cukru
* sok z 2 cytryn

Porzeczki umyć i przebrać. Zasypać cukrem i odstawić na minimum 4-5 godzin (ja zostawiam na noc w lodówce).
Zlać sok a owoce zagotować i przetrzeć przez gęste sito (na sicie mają zostać suche skórki i pestki).
Przecier połączyć z sokiem, zagotować i dodać sok z cytryny. Wrzącym napełniać czyste słoiki i natychmiast zakręcać. Odstawić na zakrętkach aż wystygną.

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Syrop malinowo-miodowy


Słodki i pachnący syrop z malin i miodu.
Gęsty, aromatyczny, niezwykle pyszny.
Doskonały zimową porą zarówno jako dodatek do herbaty, jak i polewa do lodów i deserów.

Syrop można przygotować również z innych owoców. Na pewno pyszny będzie z soku morelowego i miodu - to doskonałe połączenie! Jak w tym dżemie morelowym z miodem i cytryną.

Do przygotowania syropu należy maliny zasypać cukrem na minimum 12-14 godzin. Najlepiej na ten czas owoce wstawić do lodówki.
Maliny oczywiście wykorzystujemy do produkcji dżemu :-) Albo marmolady z malin i jabłek.


Syrop malinowo-miodowy
(ok. 500 ml syropu)

* 1,5 kg malin
* ok. 130 g cukru
* 200 g miodu o delikatnym smaku

Maliny zasypać cukrem, wymieszać, odstawić na 12-14 godzin do lodówki. Zlać sok.
Sok gotować przez ok. 30 minut, dodać miód i gotować razem przez kolejne 30 minut.
Wrzący syrop przelać do butelek i zakręcić. Odstawić w ciemne miejsce.

niedziela, 1 sierpnia 2010

Marmolada z malin i jabłek z cynamonem



Ciąg dalszy przetworów z malin. Podawałam już przepis na dżem z malin i czerwonych porzeczek, dzisiaj marmolada jabłkowo-malinowa z dodatkiem cynamonu. Marmolada jest słodka i pięknie pachnie. Dodałam do niej cynamon, który świetnie pasuje zarówno do malin, jak i do jabłek.
Ponieważ jabłka zawierają dużo pektyn i po niezbyt długim gotowaniu tworzą mus, do marmolady nie dodawałam pektyny. Jedynie sok z cytryny, dla przełamania słodkiego smaku.

Sok z malin wykorzystałam do zrobienia pysznego syropu malinowego z dodatkiem miodu. Jutro podam przepis. :-)

Maliny można przetrzeć przez sito przed dodaniem do jabłek lub zostawić z pestkami, jeśli nie przeszkadzają. Ja nie przecieram, pesteczki lubimy :-)



Marmolada malinowo-jabłkowa z cynamonem
(6 słoików po ok. 280 g każdy)

* 1,5 kg malin
* 1,5 kg jabłek
* 250-300 g cukru
* sok z 1 cytryny
* 1 laska cynamonu

Maliny przebrać, zasypać ok. 150 g cukru i odstawić na noc do lodówki.
Jabłka obrać i usunąć gniazda nasienne. Owoce pokroić w plasterki, zasypać pozostałym cukrem, dodać sok z cytryny, laskę cynamonu i gotować pod przykryciem na małym ogniu przez ok. 40 minut, aż jabłka się rozpadną i powstanie mus. Wyjąć laskę cynamonu i zetrzeć ok. 2-3 cm na tarce o drobnych oczkach.
Z malin zlać sok, a owoce zagotować.
Maliny połączyć z musem jabłkowym i razem gotować ok. 20-30 minut.
Przełożyć do czystych, ciepłych słoiczków i zakręcić. Odstawić na zakrętkach, aż ostygną.

Tutaj
pisałam również jak przygotować słoiki do napełniania.

czwartek, 29 lipca 2010

Deser z mascarpone i bitej śmietany z owocami leśnymi



Deser bardzo letni, bardzo lekki. Przepyszny, kremowy, nie za słodki.
Uwielbiamy kremy z mascarpone i ci, którzy też je lubią, na pewno się nie zawiodą.
Ten jest wykonywany podobnie jak masa do tiramisu.

Do deseru można dodać dowolne owoce sezonowe. Warto też ozdobić go np. biszkopcikiem czy kawałkiem wafelka.
U mnie jako dodatek tym razem jagody, maliny i wiśnie. Doskonałe będą jeżyny, pokrojone drobno morele czy brzoskwinie. Deser posypałam owocami zamrożonymi, które rozmroziły się w lodówce, kiedy masa tężała. Podczas jedzenia były nadal zimne, idealne na upały.


Deser mascarpone z leśnymi owocami
(6 niewielkich porcji)

* 200 g śmietanki kremówki (30% tłuszczu)
* 2 żółtka + 4 łyżki cukru pudru
* 250 g serka mascarpone
* 200 g dowolnych owoców

Śmietankę ubić na sztywno.
Żółtka ucierać z cukrem pudrem, aż masa będzie bardzo jasno i znacznie powiększy objętość.
Do żółtek dodawać po łyżce mascarpone i dokładnie mieszać łyżką. Na koniec dodać ubitą śmietanę.
Nakładać do pucharków, posypać owocami i wstawić do lodówki na minimum 4 godziny, aby deser stężał.

Smacznego :)



czwartek, 22 lipca 2010

Sernik waniliowy z malinami i jagodami. Sernik doskonały.


Pyszny sernik z mielonego tłustego twarogu, z malinami i jagodami to doskonały deser na lato.
Zwłaszcza podany prosto z lodówki.
Jest wilgotny, dość ciężki, a jednocześnie kremowy. Dla mnie doskonały.
Do przygotowania tego sernika można użyć owoców zarówno świeżych, jak i mrożonych (przed pieczeniem nie należy ich rozmrażać).
Zamiast malin i jagód można użyć tylko jednego rodzaju owoców, lub zastąpić je np. jeżynami. Sernik będzie równie pyszny.

Przed pieczeniem sernika nie ma konieczności wyjmowania składników z lodówki dużo wcześniej. Oczywiście masło musi być bardzo miękkie. Pozostałe składniki mogą być wyjęte tuż przed pieczeniem.
Konieczne za to jest pozostawienie sernika w niskiej temperaturze przez minimum 8-10 godzin.




Doskonały sernik waniliowy z owocami leśnymi
(proporcje na tortownicę o śr. 20 cm )

Kruche ciasto

* 75 g zimnego masła
* 160 g mąki (najlepiej krupczatki)
* 50 g cukru pudru

Składniki zmiksować w malakserze, aż powstaną okruszki lub rozetrzeć palcami na kruszonkę.
Wysypać do tortownicy i ugnieść na dnie i na brzegu - ok. 3 cm wysokości.
Podpiec w temp. 180 stopni na złoty kolor (ok. 12-15 minut).


Masa serowa

* 100 g miękkiego masła
* 200 g cukru
* 600 g sera białego (zmielić 2-3 razy lub przetrzeć przez sito - ja przecieram)
* 3 jajka
* 2-3 łyżki ekstraktu z wanilii lub ziarenka wyłuskane z połowy laski wanilii
* 2 łyżki mąki ziemniaczanej


Na wierzch

* 100 g jagód
* 100 g malin

Owoce mogą być świeże lub mrożone. Jak mrożone to nie rozmrażać.


Masło utrzeć z połową cukru na jasna masę, dodawać po łyżce sera i po trochu pozostałego cukru. Ucierać, aż cukier nie będzie wyczuwalny (ok. 5 minut).
Dodawać po jednym jajku, po każdym miksując na najniższych obrotach miksera ok. 30 sekund. Na koniec dodać wanilię i mąkę ziemniaczaną i krótko zmiksować.
Wyłożyć na podpieczony spód, powierzchnię masy wyrównać.
Na masę wyłożyć owoce.
Piec w temp. 160 stopni przez ok. 60 minut (wierzch na środku powinien być lekko sprężysty). Gdyby sernik przypiekał się na wierzchu, należy przykryć go folią aluminiową.
Po upieczeniu sernik zostawić na 15 minut w piekarniku, po czy wyjąć go, a po godzinie zdjąć obręcz tortownicy. Po całkowitym ostudzeniu wstawić do lodówki na min. 8-10 godzin.

środa, 21 lipca 2010

Dżem z malin i czerwonych porzeczek



Zajadamy się ostatnio malinami. Wczoraj po raz kolejny udało mi się kupić całkiem ładne, świeże owoce. Maliny przeżywają u nas renesans, ponieważ przez wiele lat ich nie jadłam. Powód był jeden - każde kupione opakowanie zawierało owoce robaczywe i od spodu zapleśniałe. Skutecznie zniechęcało mnie to do jedzenia tych pysznych owoców. Taki pech :-)
Teraz się to zmieniło i w ostatnich dniach nadrabiam wieloletnie zaległości :-)
Najsmaczniejsze są dziko rosnące owoce - mniejsze, ale o wiele smaczniejsze i bardziej pachnące. Byłyby idealne. Niestety, nie wiem gdzie w moich okolicach ich szukać, więc zadowalam się tymi, które kupuję.
Dużo malin zjadamy na surowo, trochę pijemy w formie koktajli mlecznych, a resztę przerabiam. Na dżemy, a jakże by inaczej :-)
Tym razem postawiłam na dżem z malin i czerwonych porzeczek. Nieskromnie napiszę, że jest rewelacyjny - słodki, lekko kwaśny i bardzo aromatyczny.


Zarówno maliny, jak i porzeczki (tak czarne jak i czerwone) zawierają dużo pektyn, nie wymagają więc przesadnie długiego gotowania. Ja zlewam sok, który w okresie jesienno-zimowym wykorzystujemy do słodzenia herbaty lub jako syrop do deserów. Jest pyszny.
Oczywiście można sok pozostawić z owocami o dodać pektynę w proszku.
Można również owoce w soku gotować tak długo, aż sok odparuje i dżem osiągnie pożądaną konsystencję.
Wybór należy do każdej gospodyni :-)


Napiszę kilka słów o tym jak przygotowuję słoiki do napełnienia dżemami i sokami owocowymi, oraz jak przygotowuję same soki.
Choć może wydawać się to banalne, może ktoś skorzysta.

Z uprzednio zasypanych cukrem owoców (robię to zazwyczaj kilka godzin przed planowanym przygotowywaniem dżemów - najczęściej umyte i przebrane owoce zasypuję cukrem wieczorem, wstawiam do lodówki, a wieczorem biorę się do dalszej pracy) zlewam sok do osobnego garnka. Dodaję ok. 100 g cukru na każdy litr soku (lub więcej jeśli na powstać gęsty syrop - ok. 250 g) i gotuje na małym ogniu przez 15-20 minut.
W czasie kiedy sok się gotuje, myje słoiki i pokrywki i odstawiam, aż ociekną.
I teraz można postąpić na dwa sposoby.

Sposób I
Słoiki i pokrywki wstawiam do zimnego piekarnika, rozgrzewam do temperatury 100 stopni i suszę ok. 10-15 minut.
Gorące słoiki napełniam sokiem, zakręcam i ostawiam na pokrywkach do ostygnięcia.

Sposób II
Pokrywki wycieram do sucha, słoiki nie muszą być suche.
Gorącym sokiem napełniam słoiki i zakręcam. Wstawiam do garnka wyłożonego ściereczką, zalewam bardzo ciepłą wodą, doprowadzam do wrzenia i gotuję 5 minut. Słoiki wyjmuję, dokręcam i odstawiam do ostygnięcia.

Sposób II daje nam pewność, że sok lub dżem przetrwa bez zepsucia bardzo długo.

Zazwyczaj słoiki przygotowuję sposobem I i nigdy nie zdarzyło się, żeby przetwory się zepsuły.
Sposób II wykorzystuję kiedy robię dżemy bardzo gęste lub powidła, które trudno doprowadzić do bardzo wysokiej temperatury bez ryzyka, że przywrą do dna garnka.
Oczywiście II sposób wykorzystuję przy robieniu ogórków czy papryki konserwowej, które to wymagają pasteryzacji.


Ale wracam do dżemu :-)
Jest jednym z najsmaczniejszych jakie zrobiłam i miałam przyjemność degustować (plasuje się na równi z dżemem wiśniowo-jagodowym, na który zapraszam niebawem).


Dżem z malin i czerwonych porzeczek
(5 słoików po ok. 250 g każdy)

* 1 kg malin
* 1 kg czerwonych porzeczek
* ok. 500 g cukru

Porzeczki umyć, przebrać, zasypać połową cukru i
wymieszać. Odstawić na 2-3 godziny, żeby owoce puściły sok.

Maliny (jeśli brudne to można przepłukać) zasypać pozostałym cukrem.
Sok z porzeczek odlać (zagotować i zapasteryzować), owoce gotować na małym ogniu przez 20-30 minut, aż zmiękną. Dodać maliny z sokiem, wymieszać i gotować do uzyskania pożądanej konsystencji (można gotowanie podzielić na 2 dni - wtedy gotować po ok. 30 minut i
zostawić do ostygnięcia).

Gorącym dżemem napełniać słoiki i zakręcać. Ustawić na zakrętkach, aż wystygną.


poniedziałek, 19 lipca 2010

Dżem z czarnych porzeczek i jabłek z sokiem z pomarańczy


Kwaśny, rześki dżem. Na pierwszy plan wybijają się porzeczki. Jabłka są uzupełnieniem łagodzącym wyrazisty, porzeczkowy smak. Nadają lżejszą konsystencją i lepsza smarowność dżemu, a sok z pomarańczy pozostaje w tle, jest świetnym uzupełnieniem.
Przetwory z porzeczek i jabłek nie wymagają dodawania pektyn, ponieważ te owoce same w sobie zabierają mnóstwo pektyny.
Nie wymagają też specjalnie długiego gotowania, ponieważ szybko gęstnieją.
Oczywiście ilość cukru można regulować, bo ja w przetworach używam go najmniej jak się da.
Kiedy porzeczki są już gotowe można je zmiksować za pomocą blendera, żeby uzyskać gładszą konsystencję dżemu (ewentualnie część porzeczek przetrzeć przez sito). Jeśli ktoś woli owoce w całości, to może pozostawić porzeczki bez miksowania :-)


Dżem z czarnej porzeczki i jabłek z sokiem pomarańczowym
(10 słoiczków po ok. 200 g każdy)

* 2 kg czarnych porzeczek
* 2 kg jabłek
* 300 g cukru
* sok z 1 cytryny
* sok i miąższ z 2 dużych pomarańczy (lub 3 mniejszych) - ok. 300 ml soku


Porzeczki przebrać, umyć i zasypać połową cukru. Rozgnieść i gotować na małym ogniu przez ok. 2 godziny często mieszając (gotowanie można rozłożyć na 2-3 dni - każdego dnia po ok. 30-40 minut).
Jabłka obrać i usunąć gniazda nasienne. Pokroić w plastry, dodać sok z cytryny i cukier. Gotować na małym ogniu pod przykryciem przez ok. 40-50 minut, aż się rozpadną.
Do garnka z porzeczkami dodać jabłka i sok z pomarańczy i gotować wszystko razem, aż masa osiągnie pożądaną konsystencję. W razie potrzeby dosłodzić.
Gorącym dżemem napełniać słoiki, zakręcać i ustawić na zakrętkach, aż wystygną.

wtorek, 13 lipca 2010

Bułki piegusy. Bułeczki wieloziarniste.


Kiedy przeczytałam ten wpis Polki,tylko uśmiechnęłam się pod nosem ;-)
Dlaczego? Polka czeka z pieczeniem bułeczek na chłodne wieczory. Wyobraziłam sobie Poleczkę czekającą na chłód i zapragnęłam zaprosić ją do siebie na właśnie wyjęte z piekarnika bułki piegusy. Piekę bez opamiętania, nawet w te straszne upały. I nie tylko bułki. I zdecydowanie częściej używam teraz piekarnika niż kuchenki gazowej. Z piekarnika ciepło nie wydobywa się i mieszkanie nie nagrzewa się tak bardzo jak podczas gotowania na gazie. Nie ma oparów, a po upieczeniu piekarnik zamykam i zapominam i upale :-)

Zapraszam wszystkich na bułki piegusy. Z dużym dodatkiem mąki pełnoziarnistej, ale lekkie i bardzo puszyste. Bułki pełne uprażonych ziaren słonecznika, sezamu, maku i siemienia lnianego.
Te bułeczki z ziarnami idealnie komponują się ze wszystkimi dodatkami. Doskonale smakują z serem, pyszne są dżemem czy wędliną.
Smacznego :-)

A ja tymczasem idę smażyć dżem z cukinii, na który składniki kupiłam już trzeci raz i tym razem udało nam się ich nie zjeść :-)





Bułki piegusy
(8-10 bułek)

* 9 g świeżych drożdży (lub 3 g suszonych drożdży instant)
* 260 g jasnej mąki pszennej, dowolnego typu
* 100 g mąki pszennej graham (typ 1850) lub pełnoziarnistej (typ 2000)
* 200 g wody
* 2 łyżki ziaren słonecznika
* 2 łyżki ziaren sezamu
* 2 łyżki ziaren siemienia lnianego
* 2 łyżki maku
* 1 łyżeczka soli

Na wierzch: mieszanka ziaren - ok. 2 łyżki

Drożdże rozpuścić w połowie wody, dodać 100 g mąki jasnej i wymieszać. Przykryć i odstawić na 15 minut.
W czasie kiedy drożdże wyrastają, na suchej patelni uprażyć ziarna (ok. 5 minut).
Do zaczynu drożdżowego dodać pozostałą mąkę, sól i uprażone ziarna. Wyrobić miękkie, sprężyste ciasto. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 60 minut (w połowie czasu wyrastania ciasto lekko zagnieść).
Wyrośnięte ciasto wyłożyć na lekko omączony blat i rozwałkować na koło o średnicy ok. 35 cm. Podzielić na 8-10 części. Każdą część zwinąć jak rogal, nie zaginając brzegów (tutaj pokazywałam jak zwijać rogale).
Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, spryskać wodą i posypać mieszanką ziarnami.
Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut.
Piec ok. 15 minut w temp. 220 stopni.

czwartek, 8 lipca 2010

Chleb polski. Na zakwasie.


Od kiedy upiekłam po raz pierwszy chleb polski minęło już ponad pół roku. W tym czasie piekłam go kilkukrotnie. Za równo na drożdżach, jak i na zakwasie.
Chleb jest bardzo uniwersalny, pasuje zarówno do słodkich, jak i do wytrawnych dodatków.
Zazwyczaj kiedy już wystygnie kroję go na kromki i zamrażam, kiedy jednak tego nie zrobię chleb pozostaje świeży przez dwa do trzech dni.
Kiedy lekko sczerstwieje można zrobić z niego tosty czy przeznaczyć na grzanki. Na przykład do zupy serowej lub kremu z pieczarek.


Przepis podany przez Tatter nieco zmodyfikowałam i chleb ten piekę na zaczynie nastawionym ok. 12 godzin przed pieczeniem, a otręby zalewam wrzątkiem i odstawiam do napęcznienia.


Chleb polski
(1 duży lub 2 małe bochenki)


Zaczyn

* 2 łyżki zakwasu żytniego (ok. 40 g)
* 90 g wody
* 70 g mąki żytniej razowej

Wymieszać i odstawić pod przykryciem na ok. 12 godzin.

Namaczanka z otrąb

* 50 g otrąb
* 300 g gorącej wody

Otręby zalać wodą i wymieszać żeby nie było grudek. Przykryć i odstawić na ok. 12 godzin.

Ciasto chlebowe

* cały zaczyn
* cała namaczanka
* 550 g mąki pszennej chlebowej
* 2 łyżeczki soli
* 1 łyżeczka słodu

Zaczyn wymieszać z namaczanką, dodać pozostałe składniki i zagnieść gładkie, elastyczne ciasto.
Zostawić w przykrytej misce do wyrośnięcia na ok. 2-3 godziny, w trakcie wyrastania 2 razy odgazować i złożyć (ciasto powinno podwoić objętość).
Wyrośnięte ciasto rozpłaszczyć i uformować bochenek. Umieścić go w koszyku do wyrastania (może być durszlak lub miska wyłożona ściereczką obficie posypaną mąką) i zostawić do wyrośnięcia na ok. 2,5 godziny.
Bochenek przełożyć na łopatę i naciąć. Piec 10 minut w temp. 250 stopni i ok. 25-30 minut w temp. 220 stopni (dłużej jeśli jest duży, krócej jeśli dwa mniejsze bochenki).

środa, 7 lipca 2010

Jogurtowy torcik truskawkowy z bananami

Lekki i smaczny deser, wygląda efektownie i równie wyśmienicie smakuje.





Lato w pełni, a jak lato to u mnie iście letnie desery. Śmietanę zastępujemy lekkim jogurtem (nie zawsze oczywiście :-), nie gotujemy ciężkich, mięsnych dań, jemy sałatki, zjadamy dużo owoców sezonowych i robimy ogromne ilości przetworów :-) Od czasu do czasu nie odmawiamy sobie innych przyjemności, ale teraz to warzywa i owoce są podstawą naszej diety.
Owoce najchętniej zjadamy w postaci nieprzetworzonej, najchętniej świeżo z pola, co niestety nieczęsto mam okazję robić. Od czasu do czasu mam okazję zebrać nieco wiśni czy zjeść jabłko prosto z drzewa, a chciałoby się częściej.

Taki torcik nie jest ciastem zbyt odkrywczym, ale na pewno bardzo smacznym.
Przepis przeze mnie podany można potraktować jako bazę do modyfikacji, zmieniając owoce czy zastępując jogurt śmietanką. W sezonie zrobię na pewno podobny torcik z morelami, na jasnym biszkopcie.
Torcik można wstawić do zamrażalnika, a na pół godziny przed podaniem przestawić do lodówki i można cieszyć się zimnym, lodowym smakiem.

Biszkopt piekę bez proszku do pieczenia, wyrasta doskonale, jest lekki i puszysty. Polecam.





Podane proporcje są odpowiednie na tortownicę o średnicy 22 cm (ew. 20 cm, ale o wysokości 10 cm).


Biszkopt

* 3 białka + 50 g cukru
* 3 żółtka + 30 g cukru
* 70 g ( 7 łyżek) mąki pszennej
* 20 g ( 3 pełne łyżki) gorzkiego kakao

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia i zapiąć obręcz tak, żeby brzegi papieru wystawały poza tortownicę.
Mąkę przesiać z kakao do miski.
Białka ubić na bardzo sztywna i lśniącą pianę (jak na bezę), stopniowo dosypując cukier - ubijanie powinno trwać ok. 7-8 minut.
Żółtka połączyć z cukrem i ubijać przez 2-3 minuty na jasny krem (cukier powinien się rozpuścić).
Do piany wlać żółtka, wsypać mąkę z kakao i wymieszać. Masę przełożyć do tortownicy, powierzchnię wyrównać i piec ok. 25 minut.
Biszkopt przeciąć na 2 części.


Masa jogurtowo-truskawkowa

* 100 ml mleka
* 20 g żelatyny
* 100 g cukru
* 300 g jogurtu naturalnego
* 400 g truskawek
* 2 banany pokrojone w plastry

Mleko zagotować, wsypać żelatynę wymieszaną z cukrem i wymieszać, aż się rozpuszczą. Ostudzić.
Truskawki zmiksować na mus (można wykorzystać mus ze słoiczka).
Jogurt ubić mikserem, aż się napuszy i stopniowo wlewać mleko. Połączyć z musem truskawkowym.

Na paterze umieścić spód tortu i zapiąć obręcz tortownicy. Rozprowadzić połowę masy jogurtowo-truskawkowej, ułożyć plasterki banana lekko wciskając i przykryć drugim krążkiem biszkoptu. Ułożyć plasterki banana i rozprowadzić resztę masy.
Wstawić do lodówki na 2-3 godziny.


Dodatkowo na wierzch

* 150 g truskawek + 5 g żelatyny

Truskawki zmiksować na mus, żelatynę zalać 5 łyżkami wody i odstawić na 3 minuty aby napęczniała.
Podgrzewać na małym ogniu, aż się rozpuści. Połączyć z truskawkami.
Masę truskawkową wyłożyć na zastygnięty torcik i wstawić do lodówki.